<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>KomiksyNaEkranie.com &#187; Recenzje</title>
	<atom:link href="http://www.komiksynaekranie.com/strony/recenzje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.komiksynaekranie.com</link>
	<description>Filmy i seriale komiksowe</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Feb 2012 21:28:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Rise of the Planet of the Apes (2011) #2</title>
		<link>http://www.komiksynaekranie.com/2012/01/rise-of-the-planet-of-the-apes-2011-2/</link>
		<comments>http://www.komiksynaekranie.com/2012/01/rise-of-the-planet-of-the-apes-2011-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Jan 2012 19:28:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rządło</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>
		<category><![CDATA[Rise of the Planet of the Apes]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.komiksynaekranie.com/?p=38083</guid>
		<description><![CDATA[Wydawałoby się, że Planeta Małp to marka dzisiaj mocno zakurzona i zapomniana, którą wspominają jedynie wierni fani. Po niemal 30 latach...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p id="top" /><img class="alignright size-full wp-image-32402" title="apes" src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/08/apes.jpg" alt="" width="57" height="84" /><strong>Tytuł</strong>: Rise of the Planet of the Apes (Geneza Planety Małp)<br />
<strong>Produkcja</strong>: USA, 2011<br />
<strong>Reżyser</strong>: Rupert Wyatt<br />
<strong>W głównych rolach</strong>: James Franco, Andy Serkis, John Lithgow, Freida Pinto</p>
<p style="text-align: justify;">Wydawałoby się, że Planeta Małp to marka dzisiaj mocno zakurzona i zapomniana, którą wspominają jedynie wierni fani. Po niemal 30 latach odkurzyć próbował ją Tim Burton, tworząc remake filmu z 1968 roku. Mieszane reakcje widzów i krytyków, a także umiarkowany sukces finansowy sprawiły, że porzucono pomysł kontynuacji i z czasem zadecydowano o całkowitym restarcie serii i powrocie do samego początku historii. Bo <em>Rise of the Planet of Apes</em> to obraz ukazujący wydarzenia prowadzące do <em>Planety Małp</em>, które oryginalnie pokazano dopiero w czwartym filmie z serii &#8211; <em>Conquest of the Planet of the Apes</em>.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2012/01/rise1.jpg" alt="" title="rise1" width="275" height="120" class="aligncenter size-full wp-image-38085" /><br /></br></p>
<p style="text-align: justify;">Dla przeciętnego widza <em>Planeta Małp</em> raczej nie wydaje się zbyt atrakcyjnym kąskiem wśród wielu propozycji multipleksów. Twórcy <em>Rise of the Planet of the Apes</em> postanowili więc postawić na ludzkich bohaterów, choć również ważny jest Caesar i jego uczucia. Głębia emocjonalna sprawia, że faktycznie chcemy wiedzieć co się dalej wydarzy i jeśli tylko rozpoczniemy przygodę z szympansami, to ciężko nas później od niej oderwać. Ale może zróbmy kilka kroków wstecz &#8211; bohaterami filmu są naukowiec Will (James Franco) i jego chory na Alzheimera ojciec (John Lithgow). Will próbuje znaleźć lekarstwo dla ojca, pracując dla korporacji Gen-Sys. Terapia genowa testowana jest na szympansach i wkrótce w jego ręce trafia nowo narodzony szympansik, wykazujący ponadprzeciętną inteligencję. Jeszcze szybciej staje się częścią rodziny Willa, który testy z lekiem przenosi na ojca. Mamy jeszcze kobiecą bohaterkę, drugą połówkę Willa, ale ciężko coś o niej powiedzieć, bo przez większość czasu robi jedynie za tło.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Rise of the Planet of the Apes</em> to science-fiction, ale nie tylko dla zatwardziałych fanów gatunku &#8211; w pewnym sensie jest to nawet film rodzinny, w którym na pierwszy plan wysuwają się relacje pomiędzy Willem, jego ojcem i Caesarem. Reżyser Rupert Wyatt elegancko i płynnie prowadzi historię, rozwijając nie tylko inteligencję Caesara, ale przede wszystkim jego więzi z &#8220;rodziną&#8221;. Gra Andy&#8217;ego Serkisa pomimo komputerowego makijażu jest zauważalna, dodając emocjonalnej głębi. Momentami jest to nawet mocno poruszający film, zwłaszcza obserwując rozłąkę Willa i Caesara. Do tego momentu wszystko działa jak poprawnie zautomatyzowana maszynka, ale druga część filmu z czasem gubi serce i pasję z jaką do tej pory prezentowano historię bohaterów.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2012/01/rise-of-the-planet-of-the-apes-movie-photo-07.jpg" alt="" title="rise-of-the-planet-of-the-apes-movie-photo-07" width="275" height="120" class="aligncenter size-full wp-image-38086" /><br /></br></p>
<p style="text-align: justify;">Nie bez powodu pierwotny polski tytuł filmu brzmiał <em>Bunt Małp</em>. Kiedy Caesar trafia do ośrodka, w którym przetrzymywane są małpy, po raz pierwszy ma sposobność prawdziwej interakcji z przedstawicielami swojego gatunku. I chociaż początki są trudne, jego wysoka inteligencja i umiejętności sprawiają, że Caesar szybko z outsidera staje się prawdziwym liderem (i pierwszoplanowym bohaterem filmu), prowadzącym do swego rodzaju rewolucji. Pomimo efektownego odtworzenia Caesara na ekranie, ten etap odrobinę zawodzi &#8211; zapewne reżyser chciał utrzymać kapitalne tempo akcji i nie rozwodził się aż nadto nad tą całą rewolucją. Choć i tak na jej rozwinięcie poświęcono sporo czasu, co dzisiaj w blockbusterach nie często się zdarza.</p>
<p style="text-align: justify;">Wielką zasługą reżysera Ruperta Wyatta są także znakomite sceny akcji w końcówce filmu. Fabuła wtedy trochę siada, a zakończenie pozostawia nutkę niedosytu, ale starcia małp z ludźmi przyprawiają o dreszczyk emocji, często zaskakując świeżością i pomysłowością w kreacji spektakularnych momentów. Duży w tym udział jak zwykle niesamowitych efektów prosto z WETA Digital. Nie jest idealnie, ciągle trochę irytuje tak duże nagromadzenie efektów komputerowych, ale też widać, że był to środek do celu, a nie sposób na bezcelowe wygórowanie budżetu.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2012/01/rise3.jpg" alt="" title="rise3" width="275" height="120" class="aligncenter size-full wp-image-38087" /><br /></br></p>
<p style="text-align: justify;">Wniosek z <em>Genezy Planety Małp</em> jest taki, że ludzkość wbiła sobie samobója, goniąc za postępem naukowym i nie traktując z odpowiednim szacunkiem, niczego winnych zwierząt. <em>Rise of the Planet of the Apes</em> to jedno z pozytywnych zaskoczeń 2011 roku, stawiając fabułę i bohaterów przed tym co efektowne na zwiastunach i spotach telewizyjnych. Do ideału daleko, ale warto zobaczyć.</p>
<p> 4 out of 6 stars</p>
<p>Rządkowski Marcin</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.komiksynaekranie.com/2012/01/rise-of-the-planet-of-the-apes-2011-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	<enclosure url="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2012/01/rise1-150x65.jpg" length="3810" type="image/jpg" />	</item>
		<item>
		<title>Batman: Year One (2011) #3</title>
		<link>http://www.komiksynaekranie.com/2012/01/batman-year-one-2011-3/</link>
		<comments>http://www.komiksynaekranie.com/2012/01/batman-year-one-2011-3/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Jan 2012 11:43:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bullet</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Animacje]]></category>
		<category><![CDATA[Batman: Year One]]></category>
		<category><![CDATA[DC]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.komiksynaekranie.com/?p=38014</guid>
		<description><![CDATA[Bruce Timm i spółka tym razem wzięli na warsztat klasyczny komiks Franka Millera Batman: Year One. Na podstawie tej tak ważnej dla...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p id="top" /><img class="alignright size-full wp-image-36921" title="batman-rok-pierwszy" src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/batman-rok-pierwszy.jpg" alt="" width="59" height="84" /><strong>Tytuł</strong>: Batman: Year One (Batman: Rok pierwszy)<br />
<strong>Produkcja</strong>: USA, 2011 r.<br />
<strong>Reżyser</strong>: Sam Liu i Lauren Montgomery<br />
<strong>W głównych rolach</strong>: Benjamin McKenzie, Bryan Cranston, Eliza Dushku, Alex Rocco</p>
<p><strong>Najtrudniejszy pierwszy rok</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Bruce Timm i spółka tym razem wzięli na warsztat klasyczny komiks Franka Millera <em>Batman: Year One</em>. Na podstawie tej tak ważnej dla mitologii Mrocznego Rycerza historii powstała trwająca 61 minut animacja.</p>
<p style="text-align: justify;">Głównym bohaterem filmu jest porucznik James Gordon, który dopiero poznaje skorumpowane miasto Gotham. To historia o dobrym gliniarzu, a nie o zamaskowanym mścicielu. Batman to postać drugoplanowa. Zresztą historia Bruce&#8217;a Wayne&#8217;a to kolejna wariacja na temat początków działalności Batmana. Nic czego byśmy nie widzieli wcześniej. Tylko zaprezentowane w poważniejszej formie. Nowa animacja ze studia DC jest dramatem policyjnym o dobrym glinie w złym mieście. To dojrzała, brutalna historia z wątkami obyczajowymi i dobrze nakreślonymi charakterami postaci.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2012/01/batmanyo1.jpg" alt="" title="batmanyo1" width="400" height="140" class="aligncenter size-full wp-image-38017" /><br /></br></p>
<p style="text-align: justify;">Na uwagę zasługuje parę scen. Choćby ta, w której nietoperz zjawia się niespodziewanie na mafijnym bankiecie. Porusza także scena Gordona dostającego wycisk od zamaskowanych napastników. Projekty postaci są odpowiednio stylizowane na te, które widzimy w komiksie Millera. Mamy więc czarnoskórą Kobietę Kot i obrzydliwych szefów mafii. Niektóre dzielnice i budynki Gotham są żywcem wyjęte z kart komiksu, co jest dużym plusem tej adaptacji.</p>
<p style="text-align: justify;">Mimo wszystko jest to film za krótki i pozostawiający pewien niedosyt względem oryginału. Polecam wcześniej przeczytać komiks i poczuć jego specyficzną atmosferę. W filmie gdzieś w trakcie seansu się ona ulatnia. Spostrzegawczy widzowie zauważą spadek płynności animacji czy problemy z synchronizacją obrazu z kwestiami wypowiadanymi przez aktorów. Niektóre sceny akcji mogą się wydawać naciągane, zwłaszcza że w samym filmie nie ma ich zbyt wiele. Cóż, <em>Batman: Rok pierwszy</em>, to film który trzeba traktować jak produkcję serialową. Solidna historia o dobrym gliniarzu i zamaskowanym mścicielu jako dodatek. Dobra rzemieślnicza robota, ale nic poza tym. Ponadto miły ukłon w stronę komiksu Millera.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2012/01/batmanyo2.jpg" alt="" title="batmanyo2" width="400" height="140" class="aligncenter size-full wp-image-38018" /><br /></br></p>
<p style="text-align: justify;">Co do wydania DVD, największym jego plusem jest to, że po raz pierwszy dostaliśmy ekskluzywny (jak twierdzi dystrybutor) epizod <em>Catwoman</em> z serii DC Showcase. Przyjemny dodatek, zwłaszcza że Kobieta Kot jest w nim bardzo drapieżna i seksowna zarazem. Poza tym zapowiedzi filmów, które widzieliśmy przy poprzednich wydaniach, plus jeden nowy, prezentujący nadchodzącą animację <em>Justice League: Doom</em>.</p>
<p> 4 out of 6 stars</p>
<p>Dominik Kunat</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.komiksynaekranie.com/2012/01/batman-year-one-2011-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	<enclosure url="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2012/01/batmanyo1-150x52.jpg" length="3746" type="image/jpg" />	</item>
		<item>
		<title>Priest (2011) #2</title>
		<link>http://www.komiksynaekranie.com/2011/12/priest-2011-2/</link>
		<comments>http://www.komiksynaekranie.com/2011/12/priest-2011-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Dec 2011 11:50:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rządło</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Kino]]></category>
		<category><![CDATA[Priest]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.komiksynaekranie.com/?p=37925</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu miałem nieprzyjemność zobaczyć pierwszy kinowy film Scotta Charlesa Stewarta - Legion. Aż głowa bolała, tak słaby...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p id="top" /><img class="alignright size-full wp-image-37927" title="priest_91" src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/priest_91.jpg" alt="" width="54" height="80" /><strong>Tytuł</strong>: Priest (Ksiądz 3D)<br />
<strong>Produkcja</strong>: USA, 2011<br />
<strong>Reżyser</strong>: Scott Charles Stewart<br />
<strong>W głównych rolach</strong>: Paul Bettany, Karl Urban, Maggie Q, Cam Gigandet</p>
<p style="text-align: justify;">Jakiś czas temu miałem nieprzyjemność zobaczyć pierwszy kinowy film Scotta Charlesa Stewarta &#8211; <em>Legion</em>. Aż głowa bolała, tak słaby. Ale jakimś cudem ta produkcja zarobiła na tyle, aby Sony zainwestowało w kolejny obraz reżysera, tym razem luźną adaptację koreańskiego komiksu <em>Priest</em>.</p>
<p style="text-align: justify;">Zaczyna się bardzo poprawnie od klimatycznej animacji stworzonej pod batutą Genndy&#8217;ego Tartakovsky&#8217;ego, wprowadzającej nas w świat <em>Priest</em> &#8211; pojawiły się wampiry, zaczęły mordować ludzi, ci zaczęli z nimi walczyć, ale to było za mało, więc powołano specjalnych wojowników tzw. księży i dopiero oni poradzili sobie z wampirami. Niedobitki trafiły do specjalnych rezerwatów, a ludzkość doświadczyła nowego ustroju, dyktatury kościelnej. A księża zostali zmuszeni do przejścia na emeryturę.</p>
<div style="text-align: center;"><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/priest1.jpg" alt="" title="priest1" width="300" height="140" class="alignnone size-full wp-image-37931" /> <img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/priest2.jpg" alt="" title="priest2" width="300" height="140" class="alignnone size-full wp-image-37932" /></div>
<p></br></p>
<p style="text-align: justify;">Dyktatura kościoła (&#8220;kto przeciwko kościołowi, ten przeciwko bogu&#8221;) to interesujący pomysł, ale jak większość co ciekawszych elementów filmu &#8211; niewykorzystany. Świat <em>Priest</em> to z jednej strony futurystyczna metropolia, a z drugiej puste obrzeża przypominające bardziej dziki zachód. Mieszanka stylów, która jednak została słabo wykonana i z niewielką dozą oryginalności. Fajnie zaprezentował się futurystyczny konfesjonał i proces spowiedzi, ale to za mało. Silną rękę kościoła widać jedynie wtedy, kiedy zabraniają głównemu bohaterowi ruszyć na ratunek siostrzenicy. Zamiast skupiać się na mało wciągającej pogoni za wampirami, można było więcej czasu poświęcić na budowanie wizerunku totalitarnego ustroju zwłaszcza, że film trwa niespełna półtorej godziny.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie wykorzystano także potencjału wampirów &#8211; trafnym wyborem było zrobienie z nich bezmózgich drapieżników, ale zbyt często przypominają losowe potworki, aniżeli właśnie wampiry. Wyjątkiem jest człowiek-wampir, czyli główny zły grany przez Karla Urbana. Odrobinę groteskowy (taniec na środku ulicy, w trakcie wieczornej rzezi miasteczka), ale przesiąknięty złem i mający wspólną przeszłość z głównym bohaterem. Na tle przeciętnego wykonania pozostałych członków obsady, to właśnie Urban wypada chyba najlepiej. Z wampirami łączą się również inne zgrzyty, m.in. wspomniany wcześniej przeze mnie rezerwat, z którego nie powinny być w stanie uciec, tymczasem kiedy tylko główny bohater pojawia się na miejscu, zaraz zostaje zaatakowany, a niedobitki umykają.</p>
<p style="text-align: justify;">Paul Bettany w roli dobrego Księdza miewa bardzo dobre momenty, ale przeważnie prezentuje się tak jak w <em>Legionie</em>, czyli nijako. Sama postać Księdza daje radę &#8211; zabija wampiry z chirurgiczną precyzją, ale największe wrażenie robi jego backstory. W czasie wojny nie było ucieczki przed rolą Księdza &#8211; każdy obdarzony przez boga musiał wstąpić na wojenną ścieżkę, ale to właśnie główny bohater musiał poświęcić najwięcej, bo swoją najbliższą rodzinę. To także on najbardziej został dotknięty w trakcie starć z wampirami, obwiniając siebie samego za utratę kompana.</p>
<div style="text-align: center;"><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/priest3.jpg" alt="" title="priest3" width="300" height="140" class="alignnone size-full wp-image-37933" /> <img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/priest4.jpg" alt="" title="priest4" width="300" height="140" class="alignnone size-full wp-image-37934" /></div>
<p></br></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Priest</em> to jednak przede wszystkim akcja, a nie rozterki i dylematy głównego bohatera. A skoro twórcy postanowili z niego zrobić specjalistę o umiejętnościach niemal tak wielkich jak Neo (a i jego &#8220;sutanna&#8221; przywodzi na myśl charakterystyczny czarny płaszcz), to i choreografia walk przypomina tę z <em>Matrixa</em>. Z tym, że w dużo gorszym wykonaniu i z o wiele mniejszą dozą oryginalności. Wtórność i irytujące spowolnienia, powiadam wam.</p>
<p style="text-align: justify;">Poprawa od czasu <em>Legionu</em> jest widoczna, ale dla reżysera Scotta Charlesa Stewarta to w zasadzie żadne pocieszenie &#8211; <em>Priest</em> to zwyczajnie słaby i nudny film akcji, w którym za mało jest oryginalnych i charakterystycznych tylko dla niego elementów. Twórcy życzyliby sobie sequelu, ale chyba tylko oni.</p>
<p> 2 out of 6 stars</p>
<p>Rządło</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.komiksynaekranie.com/2011/12/priest-2011-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	<enclosure url="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/priest_91.jpg" length="2034" type="image/jpg" />	</item>
		<item>
		<title>Dylan Dog: Dead of Night (2011)</title>
		<link>http://www.komiksynaekranie.com/2011/12/dylan-dog-dead-of-night-2011/</link>
		<comments>http://www.komiksynaekranie.com/2011/12/dylan-dog-dead-of-night-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 16:57:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rządło</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dylan Dog: Dead of Night]]></category>
		<category><![CDATA[Kino]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.komiksynaekranie.com/?p=37858</guid>
		<description><![CDATA[Dobrze jest od czasu do czasu zobaczyć jakąś niezależną horroro-komedię czy film klasy B. Ale nie jest powiedziane, że każda produkcja...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p id="top" /><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/dylan.jpg" alt="" title="dylan" width="56" height="80" class="alignright size-full wp-image-37860" /><strong>Tytuł</strong>: Dylan Dog: Dead of Night<br />
<strong>Produkcja</strong>: USA, 2011<br />
<strong>Reżyser</strong>: Kevin Munroe<br />
<strong>W głównych rolach</strong>: Brandon Routh, Anita Briem i Sam Huntington</p>
<p style="text-align: justify;">Dobrze jest od czasu do czasu zobaczyć jakąś niezależną horroro-komedię czy film klasy B. Ale nie jest powiedziane, że każda produkcja pokroju <em>Dale &amp; Tucker vs. Evil</em> stanie na wysokości zadania. Jeszcze gorzej jest, kiedy sami twórcy nie wiedzą z czym mają do czynienia i starają się utrzymać choćby odrobinę powagi. Dylanowi to nie wyszło na zdrowie.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/dylan2-200x244.jpg" alt="" title="dylan2" width="120" height="147" class="alignleft size-large wp-image-37861" />
<p style="text-align: justify;">Dylan Dog był kiedyś detektywem i inspektorem działającym na rzecz wilkołaków, wampirów, zombie i innych dziwnych stworzeń mieszkających w Nowym Orleanie. Ale stało się coś okropnego i dzisiaj zajmuje się sprawami rozwodowymi śmiertelników i tego typu pierdołami. Kiedy jednak w tajemniczych okolicznościach ginie pewien pan, jego córka potrzebuje pomocy detektywa zajmującego się sprawami niekoniecznie przyziemnymi. Dylan początkowo nie kwapi się z pomocą, ale dochodzi do kolejnego morderstwa, które przekonuje krnąbrnego detektywa do działania.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/sam-200x300.jpg" alt="" title="sam" width="90" height="135" class="alignright size-large wp-image-37862" />
<p style="text-align: justify;"><em>Dead of Night</em> to niby kryminał z nadnaturalnymi istotami, ale intryga jest słaba niczym filmy Uwe Bolla, a sposób w jaki prowadzona jest akcja również może pozostawiać sporo do życzenia &#8211; wtórności da się przeżyć, ale mocno wkurzające jest to jak Dylan ciągle wraca do tych samych osób próbując rozwikłać zagadkę. Pozostaje wrażenie, jakby również dobrze mógł ją rozwiązać w 15 minut, ale w sztuczny sposób ciągle dokładane są kolejne zbyteczne sceny, jak choćby spotkanie grupy wsparcia zombie. I w rezultacie momentami jest przenudno, a czerstwe niczym tygodniowy chleb dialogi tylko potęgują to uczucie.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/dylan3-200x266.jpg" alt="" title="dylan3" width="100" height="133" class="alignleft size-large wp-image-37863" />
<p style="text-align: justify;">Film stara się ratować Brandon Routh. Chociaż postać Dylan Doga jest niekonsekwentna, często rażąc chwiejnym zachowaniem, to jednak na początku sprawia wrażenie interesującego i gwałtownego gościa, który mógłby być bohaterem porządnego filmu. Szkoda, że nie postarano się o sarkazm w ustach DD, bo humor zawarty w filmie nie jest najwyższych lotów. Jedynie momentami, kiedy twórcom przypomina się, że nie robią produkcji na miarę Oskara, jest w miarę strawnie. A znikome wysiłki Routha marnuje reszta obsady, z Anitą Briem na czele.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/belial.jpeg" alt="" title="belial" width="80" height="113" class="alignright size-full wp-image-37864" />
<p style="text-align: justify;">Horroru w <em>Dead of Night</em> nie zanotowałem oprócz faktu występowania zombie, wilkołaków, wampirów i demonów. Wszystkie wyglądają paskudnie &#8211; nie strasznie, tylko tragicznie źle i mega plastikowo. Demon Belial to żenada na maksa, a film kosztował 20 milionów dolarów, więc wypadałoby chociaż przygotować jakąś w miarę porządną charakteryzację głównego złego. Ale z takim budżetem zawsze jest problem &#8211; najlepiej nie mieć praktycznie żadnej kasy albo jakąś porządną sumkę.</p>
<p style="text-align: justify;">O pozytywnej ocenie nie mogło być mowy, ale fakt, że dotrwałem do jego końca świadczy, że może całkowitej klapy nie osiągnięto. Chociaż, gdybym był fanem komiksów Tiziano Sclaviego to pewnie zjadłbym ten film żywcem. Bo jest niemal wyłącznie przewidywalny, stereotypowy i nieśmieszny.</p>
<p> 2 out of 6 stars</p>
<p>Rządło</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.komiksynaekranie.com/2011/12/dylan-dog-dead-of-night-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	<enclosure url="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/dylan.jpg" length="1490" type="image/jpg" />	</item>
		<item>
		<title>The Walking Dead 2&#215;07 &#8211; Pretty Much Dead Already</title>
		<link>http://www.komiksynaekranie.com/2011/12/the-walking-dead-2x07-pretty-much-dead-already/</link>
		<comments>http://www.komiksynaekranie.com/2011/12/the-walking-dead-2x07-pretty-much-dead-already/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 17:39:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rządło</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Seriale]]></category>
		<category><![CDATA[The Walking Dead]]></category>
		<category><![CDATA[TV]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.komiksynaekranie.com/?p=37104</guid>
		<description><![CDATA[Na niemal trzy miesiące żegnamy się z bohaterami The Walking Dead, ale w porównaniu do przerwy pomiędzy sezonami, tym razem nie...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p id="top" /><img class="alignright size-full wp-image-37107" title="walking_dead_sm2-101x150111" src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/walking_dead_sm2-101x150111.jpg" alt="" width="101" height="150" /><strong>Serial</strong>: The Walking Dead<br />
<strong>Sezon</strong>: 2<br />
<strong>Odcinek</strong>: 2×07<br />
<strong>Tytuł</strong>: Pretty Much Dead Already<br />
<strong>Data emisji USA</strong>: 27 listopada 2011<br />
<strong>Stacja TV</strong>: AMC<br />
<strong>Scenariusz</strong>: Scott M. Gimple<br />
<strong>Reżyseria</strong>: Michelle MacLaren</p>
<p><strong>Pretty Much Dead Already</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Na kilka miesięcy pożegnaliśmy się z bohaterami <em>The Walking Dead</em>, ale w porównaniu do przerwy pomiędzy sezonami, tym razem nie brakuje emocji i jest o czym dyskutować &#8211; serialowe <em>Żywe Trupy</em> uderzyły szybko i dosadnie, o czym już za chwilę.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/TWD207hershel-200x133.jpg" alt="" title="TWD207hershel" width="200" height="133" class="alignleft size-large wp-image-37833" />
<p style="text-align: justify;">W końcu ma miejsce to co powinno wydarzyć się już w poprzednim epizodzie &#8211; &#8220;ocaleni&#8221; dowiadują się o szwendaczach w stodole Hershela i co było do przewidzenia, robi się nerwówka. I tak naprawdę tylko tej jednej kwestii poświęcony został odcinek <em>Pretty Much Dead Already</em>, ale nie oznacza to, że jest nudno &#8211; wręcz przeciwnie, momentami aż kipie od emocji i ciekawych, intrygujących scen, choć wszystko rozpoczyna się mozolnie. I przede wszystkim &#8211; zamknięto w końcu wątek poszukiwań Sophii.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/twd-darylshane-200x132.jpg" alt="" title="twd-darylshane" width="200" height="132" class="alignright size-large wp-image-37834" />
<p style="text-align: justify;">Już wcześniej poznaliśmy argumenty za tym, aby utrzymywać szwendacze przy &#8220;życiu&#8221; w pobliżu miejsca zamieszkania, a teraz przyszła pora na przetestowanie tego w praktyce. Przekonujemy się już całkiem na poważnie, jak bardzo absurdalnym pomysłem jest łapanie i przetrzymywanie zombie. Utrzymywanie ich przy życiu jest niesamowicie niebezpieczne, ale jeszcze gorzej jest z ich wyłapywaniem, bo rzucając się na &#8220;ratunek&#8221; samemu można przypłacić to życiem. Ale Hershel swój rozsądek najwyraźniej stracił wiele lat temu, bo to co wyprawia i wygaduje woła o pomstę do nieba. Podobać się też mogą różne konfrontacje &#8211; np. Ricka z Shanem i Shane&#8217;a z Dalem.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/rick-200x132.jpg" alt="" title="rick" width="200" height="132" class="alignleft size-large wp-image-37835" />
<p style="text-align: justify;">Ostatnie 10 minut to wymarzony finał &#8211; rozwścieczony Shane, dodatkowo zdemotywowany przez rozmowę z Lori o jej ciąży, wypuszcza na wolność gromadkę szwendaczy i zaczyna się prawdziwa jatka. Rzeź niemal poetycka, z wielkimi emocjami w tle. Rozpacz Hershela, zdenerwowanie i rozczarowanie Ricka, czy arogancja Shane&#8217;a zostały rewelacyjnie przedstawione, dzięki czemu nie jest to pozbawiona sensu sieczka. Mamy też fabularnego twista, może niekoniecznie zaskakującego w kontekście tego epizodu, ale rozwiązanie, które wcześniej właściwie było nie do pomyślenia. I co najważniejsze &#8211; w końcu przekonujemy się dlaczego to właśnie Rick jest liderem grupy (a co wcześniej było nam na siłę wciskane przez scenarzystów) &#8211; dba o ludzi, podejmuje w miarę rozsądne decyzje i przede wszystkim w najważniejszych momentach bierze sprawy w swoje ręce, przenosząc na siebie odpowiedzialność.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Pretty Much Dead Already</em> nie jest perfekcyjnym epizodem, zwłaszcza że nie brakuje scenariuszowych naciągnięć, ale w porównaniu do przeciętności drugiego sezonu jest naprawdę nieźle, którego pierwsza część została mocno rozwleczona. Nie ma się co oszukiwać &#8211; w kolejnych odcinkach twórcy pewnie znowu zadbają o nudę, ale tym będziemy martwić się później.
<p> 5 out of 6 stars</p>
<p>Rządło</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.komiksynaekranie.com/2011/12/the-walking-dead-2x07-pretty-much-dead-already/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	<enclosure url="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/12/walking_dead_sm2-101x150111.jpg" length="5769" type="image/jpg" />	</item>
		<item>
		<title>Batman: Year One (2011) #2</title>
		<link>http://www.komiksynaekranie.com/2011/11/batman-year-one-2011-2/</link>
		<comments>http://www.komiksynaekranie.com/2011/11/batman-year-one-2011-2/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Nov 2011 06:25:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Havok</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Animacje]]></category>
		<category><![CDATA[Batman: Year One]]></category>
		<category><![CDATA[DC]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.komiksynaekranie.com/?p=36920</guid>
		<description><![CDATA[Wreszcie się udało. Mroczny rycerz doczekał się godnej siebie produkcji. Batman: Rok pierwszy to najlepsze co zdarzyło mi się obejrzeć...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p id="top" /><img class="alignright size-full wp-image-36921" title="batman-rok-pierwszy" src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/batman-rok-pierwszy.jpg" alt="" width="59" height="84" /><strong>Tytuł</strong>: Batman: Year One (Batman: Rok pierwszy)<br />
<strong>Produkcja</strong>: USA, 2011 r.<br />
<strong>Reżyser</strong>: Sam Liu i Lauren Montgomery<br />
<strong>W głównych rolach</strong>: Benjamin McKenzie, Bryan Cranston, Eliza Dushku, Alex Rocco</p>
<p><strong>Rok Najlepszy</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wreszcie się udało. Mroczny rycerz doczekał się godnej siebie produkcji. <em>Batman: Rok pierwszy</em> to najlepsze co zdarzyło mi się obejrzeć o obrońcy Gotham City w ciągu ostatniego dziesięciolecia. Niestety przykre jest to, że ów film to czysta kalka komiksu, a nie scenariusz oryginalny. Ale nie można mieć wszystkiego.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/bat3-200x113.jpg" alt="" title="bat3" width="200" height="113" class="alignleft size-large wp-image-36930" />
<p style="text-align: justify;">To co widzimy na ekranie zostało przeniesione kadr po kadrze z komiksu Franka Millera i Davida Mazzucchelliego. Mimo to, zabieg ten nie popsuł mi seansu w takim stopniu jak miało to miejsce przy <em>Sin City</em>. Oglądając <em>Rok Pierwszy</em> nie ma miejsca na znużenie, które towarzyszyło mi przy filmie Roberta Rodrigueza. Zastanawia mnie w czym tkwi sukces najnowszej animacji DC. Pierwowzór <img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/bat4-200x111.png" alt="" title="bat4" width="200" height="111" class="alignright size-large wp-image-36933" />komiksowy jest doskonale znany fanom, a mimo to napięcie sięga zenitu aż do ostatniego ujęcia. <em>Sin City</em> nie daje wytchnienia, nie ma w nim zmiany tempa, wszystko jest dynamiczne, ale jednostajne. W <em>Roku Pierwszym</em> czuć rytm opowiadania, niewątpliwie wyznaczany przez datowanie dni. Na szczęście zabieg ten nie został pominięty przez twórców, dzięki czemu mamy czas na utożsamienie się z bohaterami. Możemy przeniknąć w ich umysły, poczuć rozterki, zastanowić się i wszystko na bieżąco trawić.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/bat1-200x112.jpg" alt="" title="bat1" width="200" height="112" class="alignleft size-large wp-image-36929" />
<p style="text-align: justify;"><em>Batman: Rok pierwszy</em> opowiada o początku działalności Bruce Wayne’a jako zamaskowanego bohatera. Historia ta prezentuje się zdecydowanie lepiej i wiarygodniej niż to co przedstawili David S. Goyer i Christopher Nolan w <em>Batman Begins</em>. Przede wszystkim nie ma tu miejsca na melodramatyzowanie i pseudo-intelektualizowanie. Bruce wie, że musi być twardy, jest świadomy tego co powinien zrobić. Czeka na odpowiedni moment by ruszyć ze swoją krucjatą. Kiedy ponosi pierwszą klęskę, jest gotowy poświęcić się, a może nawet umrzeć. Wie bowiem, że tylko całkowite oddanie misji jaką sobie wyznaczył może przynieść sukces. Jeżeli ma być słaby, mieć wątpliwości, lepiej odpuścić – zginąć.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/bat5-200x112.jpg" alt="" title="bat5" width="200" height="112" class="alignright size-large wp-image-36931" />
<p style="text-align: justify;">Historia w najnowszej animacji o Batmanie toczy się dwutorowo. Na drugim biegunie poznajemy Jamesa Gordona, który przybywa do Gotham City by walczyć ze złem w tym samym momencie, w którym Bruce Wayne wraca ze swojej młodzieńczej tułaczki. Wątek Jamesa Gordona jest zdecydowanie ciekawszy. To Gordon – twardy glina, jest bohaterem tego filmu. Jego perypetie obfitują w moralne wybory i ciągłe rozterki. Lecz kiedy przychodzi działać, szybko wkracza do akcji. Co najważniejsze, robi to skutecznie. Z pewnością jest to najlepszy wizerunek jedynego uczciwego gliniarza w Gotham City jaki został wykreowany na ekranie.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/bat6-200x112.jpg" alt="" title="bat6" width="200" height="112" class="alignleft size-large wp-image-36935" />
<p style="text-align: justify;">Niestety animacja nie jest już tak ciekawa jak sami bohaterowie. Szczególnie razi brak drugiego planu. Miasto jest wyludnione, w żadnym momencie nie czuć, że to wielomilionowa metropolia. Oczywiście w komiksie, drugi plan też nie obfituje w szczegóły, ale rysunki i kolorystka tworzą w nim niesamowicie gęsty i poszarpany klimat. Atmosfera dzięki temu jest przytłaczająca. W filmie tego brak. Jedna z najlepszych sekwencji w dziejach komiksu, a mianowicie walka Batmana z oddziałem <img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/bat2-200x112.jpg" alt="" title="bat2" width="200" height="112" class="alignright size-large wp-image-36937" />S.W.A.T. w animacji prezentuje się bardzo statycznie. W zamian rozwinięto pojedynek między Brucem a Seliną, który choć efektowny, w ogóle nie pasuje do klimatu oglądanego filmu. Za to oglądanie Jamesa Gordona w akcji to wielka przyjemność. Pojedynek z ludźmi Flassa i z samym skorumpowanym policjantem to uczta dla oczu.</p>
<p style="text-align: justify;">Szkoda, że twórcy <em>Roku pierwszego</em> skupili się tak bardzo na wizji, a zaniedbali ścieżkę dialogową. W wielu momentach słychać, że wypowiadane słowa nie współgrają z obrazem. Po prostu za bardzo starano się odtworzyć komiksowy pierwowzór. Przez to ucierpiały znakomite teksty napisane przez Franka Millera. Najlepiej obrazuje to monolog o sztuce chodzenia na obcasach, który nic nie wnosi do obrazu.</p>
<p style="text-align: justify;">Po seansie <em>Roku pierwszego</em> trudno się wyzbyć uczucia, że pośpieszono się z premierą. Gdyby decydenci WB dali animatorom trochę więcej czasu i pieniędzy, dostalibyśmy arcydzieło.</p>
<p> 4 out of 6 stars</p>
<p>Dawid Śmigielski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.komiksynaekranie.com/2011/11/batman-year-one-2011-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	<enclosure url="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/batman-rok-pierwszy.jpg" length="2686" type="image/jpg" />	</item>
		<item>
		<title>The Walking Dead 2&#215;06 &#8211; Secrets</title>
		<link>http://www.komiksynaekranie.com/2011/11/the-walking-dead-2x06-secrets/</link>
		<comments>http://www.komiksynaekranie.com/2011/11/the-walking-dead-2x06-secrets/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 08:35:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rządło</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Seriale]]></category>
		<category><![CDATA[The Walking Dead]]></category>
		<category><![CDATA[TV]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.komiksynaekranie.com/?p=36854</guid>
		<description><![CDATA[Coś mi się zdaje, że The Walking Dead jak popadło w przeciętność, to już się z niej nie wygrzebie. Jeśli w pierwszym sezonie zawodził scenariusz...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p id="top" /><img class="alignright size-full wp-image-36855" title="walking_dead_sm2-101x15011" src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/walking_dead_sm2-101x150111.jpg" alt="" width="101" height="150" /><strong>Serial</strong>: The Walking Dead<br />
<strong>Sezon</strong>: 2<br />
<strong>Odcinek</strong>: 2×06<br />
<strong>Tytuł</strong>: Secrets<br />
<strong>Data emisji USA</strong>: 20 listopada 2011<br />
<strong>Stacja TV</strong>: AMC<br />
<strong>Scenariusz</strong>: Angela Kang<br />
<strong>Reżyseria</strong>: David Boyd</p>
<p><strong>Secrets</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Coś mi się zdaje, że <em>The Walking Dead</em> jak popadło w przeciętność, to już się z niej nie wygrzebie. Jeśli w pierwszym sezonie zawodził scenariusz, nadrabiane było to scenami z zombie i ich rewelacyjną charakteryzacją. Kiedy w drugim sezonie i ten element szwankuje, coraz trudniej o jak największą frajdę w oglądaniu serialu stworzonego przez Franka Darabonta.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/The-Walking-Dead_Secrets_05-200x112.jpg" alt="" title="The Walking Dead_Secrets_05" width="200" height="112" class="alignleft size-large wp-image-36863" />
<p style="text-align: justify;">Zgodnie z tytułem wszystko rozchodzi się o sekrety &#8211; Glenn dowiaduje się o ciąży Lori i szwendaczach w stodole, ale proszony o zachowanie tajemnicy oczywiście musi się wygadać. To co może się podobać to dyskusje na temat moralnych dylematów &#8211; czy rodzić dziecko w świecie, w którym nie ma miejsca na zabawę i rozkosz życia, a także co robić z bliskimi, którzy zostają &#8220;przemienieni&#8221; w zombie. Bardzo dobrze się stało, że twórcy serialu nie chcieli tego wszystkiego sprowadzić do błahej wyliczanki argumentów, ale pozostawili widzów z przeświadczeniem, że dylematy bohaterów dotyczą naprawdę ważnych spraw, w przypadku których nie można znaleźć idealnych odpowiedzi i rozwiązań.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/The-Walking-Dead_Secrets_04-200x112.jpg" alt="" title="The Walking Dead_Secrets_04" width="200" height="112" class="alignright size-large wp-image-36864" />
<p style="text-align: justify;">To co może budzić niezadowolenie to przede wszystkim niewielkie skutki odkrycia szwendaczy w stodole. Po obejrzeniu poprzedniego odcinka można było liczyć na mały raban z tego powodu, a tymczasem dochodzi tylko do krótkiej dyskusji z Hershelem. Na pewno poważniejsze konsekwencje tego nastąpią wtedy, kiedy wszyscy z grupki ocalałych dowiedzą się o tym, tak jak i o fakcie, że Hershel nie daje im zezwolenia dalsze pozostawanie w pobliżu jego domu. Można powiedzieć, że jest to nieuchronne i ktoś najwyraźniej w mało umiejętny sposób będzie próbował później jakiegoś twista. A z zombie&#8217;akami w stodole można było spokojnie poczekać.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/The-Walking-Dead_Secrets_06-200x112.jpg" alt="" title="The Walking Dead_Secrets_06" width="200" height="112" class="alignleft size-large wp-image-36865" />
<p style="text-align: justify;">Hershel stoi na stanowisku, że jego rodzinę i znajomych dotknęła &#8220;choroba&#8221;, więc pewnie można jeszcze znaleźć jakieś lekarstwo. Ale już Maggie z czasem zmienia swoje podejście co do chodzących trupów w stodole. Gorzej, że wytłumaczono to w mało rewolucyjny sposób &#8211; po prostu dochodzi do bliskiego spotkania z jednym ze szwendaczy i uświadamia ona sobie, że faktycznie mogą one być groźne. Sama scena, kiedy zostaje zaatakowana mogłaby się podobać, gdyby nie strasznie mizerne efekty w przypadku naszego milusińskiego &#8211; nie do tego przyzwyczaiło nas <em>The Walking Dead</em>. Ciekawe za to jak na Glenna wpłynie jej sugestia, że w grupie powinien odgrywać znacznie ważniejszą rolę.</p>
<p style="text-align: justify;">Podobało mi się też rozwinięcie wątku i relacji Shane&#8217;a z Andreą, którzy sobie postrzelali i porobili inne rzeczy, a wszystko to dzięki sporej dawce adrenaliny. Ale też mamy tą samą sytuację co zwykle &#8211; kiedy bohaterowie trafiają do jakiegoś miejsca wydaje się ono opustoszałe by w dziwnych okolicznościach po kilku chwilach ujrzeć tabun zombie. Wiadomo &#8211; oznacza to większe emocje dla widza, ale jednocześnie strasznie irytuje.</p>
<p style="text-align: justify;">Mocno nierówny odcinek &#8211; bardzo długo rozkręca się w nim akcja, a kiedy dochodzi do finału to okazuje się nim nie do końca satysfakcjonująca rozmowa Lori z Rickiem. Nie jest źle, ale też można było liczyć na więcej.</p>
<p> 3 out of 6 stars</p>
<p>Rządło</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.komiksynaekranie.com/2011/11/the-walking-dead-2x06-secrets/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	<enclosure url="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/walking_dead_sm2-101x150111.jpg" length="5769" type="image/jpg" />	</item>
		<item>
		<title>The Walking Dead 2&#215;05 &#8211; Chupacabra</title>
		<link>http://www.komiksynaekranie.com/2011/11/the-walking-dead-2x05-chupacabra/</link>
		<comments>http://www.komiksynaekranie.com/2011/11/the-walking-dead-2x05-chupacabra/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Nov 2011 14:03:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rządło</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Seriale]]></category>
		<category><![CDATA[The Walking Dead]]></category>
		<category><![CDATA[TV]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.komiksynaekranie.com/?p=36657</guid>
		<description><![CDATA[Zbliżamy się do połowy drugiego sezonu The Walking Dead i w końcu akcja nabiera rumieńców. Wciąż borykamy się z przydługimi i mało...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p id="top" /><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/walking_dead_sm2-101x15011.jpg" alt="" title="walking_dead_sm2-101x1501" width="101" height="150" class="alignright size-full wp-image-36661" /><strong>Serial</strong>: The Walking Dead<br />
<strong>Sezon</strong>: 2<br />
<strong>Odcinek</strong>: 2×05<br />
<strong>Tytuł</strong>: Chupacabra<br />
<strong>Data emisji USA</strong>: 13 listopada 2011<br />
<strong>Stacja TV</strong>: AMC<br />
<strong>Scenariusz</strong>: David Leslie Johnson<br />
<strong>Reżyseria</strong>: Guy Ferland</p>
<p><strong>Chupacabra</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Zbliżamy się do połowy drugiego sezonu <em>The Walking Dead</em> i w końcu akcja nabiera rumieńców. Wciąż borykamy się z przydługimi i mało wciągającymi dialogami, ale przynajmniej coś się dzieje.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/episode-5-glenn-200x140.jpg" alt="" title="episode-5-glenn" width="200" height="140" class="alignleft size-large wp-image-36663" />
<p style="text-align: justify;">Mamy piąty odcinek, a nadal trwają poszukiwania Sophii. Na chwilę obecną wraz z każdym epizodem wzrasta ciekawość związana z losem dziewczynki, ale można też odczuwać pewne zmęczenie tą przedłużającą się sytuacją. Nerwowa atmosfera udziela się także bohaterom. Przede wszystkim Shane&#8217;owi, co wielką niespodzianką nie jest. Sama dyskusja pomiędzy nim a Rickiem na temat dalszych działań nie należy do najbardziej frapujących momentów tego epizodu, ale już konkluzja z podziałem na dwie wizje tego co należałoby zrobić wydaje się zadowalająca.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/episode-5-daryl-200x140.jpg" alt="" title="episode-5-daryl" width="200" height="140" class="alignright size-large wp-image-36664" />
<p style="text-align: justify;">Ale tym razem w centrum uwagi nie mamy Ricka czy Shane&#8217;a, ale Daryla. Jak się okazuje, twórcy z pełną premedytacją zrobili z temperamentnego twardziela miękką pipkę, aby w najtrudniejszym dla niego momencie ocknął się z tego letargu. Konsekwencje są tego dwie &#8211; możemy spodziewać się, że Daryl w końcu wybuchnie (prawdopodobnie w najmniej spodziewanym momencie, który pewnie nie będzie tak niespodziewany), ale też pozostajemy ze świadomością, że dotychczas w drugim sezonie nie był on sobą, ale sztuczną fasadą, która nie została zbyt dobrze wytłumaczona.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/episode-5-andrea-200x140.jpg" alt="" title="episode-5-andrea" width="200" height="140" class="alignleft size-large wp-image-36665" />
<p style="text-align: justify;">Doczekaliśmy się też dwóch mocnych momentów. Wydarzeniem epizodu jest postrzelenie przez Andreę Daryla, ponieważ kobieta w niecodziennych okolicznościach bierze go za szwendacza. Pomimo tego, że doskonale zdajemy sobie sprawę z tego kto wychodzi z lasu, sama scena została przesączona napięciem i emocjami. Niestety tylko do czasu rozwiązania, kiedy okazuje się, że Darylowi nie stało się nic poważniejszego, a po Andrei nie widać póki co efektu jakie to zdarzenie musiało na niej wywrzeć. Cliffhanger z <em>Chupacabra</em> też może się podobać, zwiastując kolejne spięcia pomiędzy ocalałymi a Hershelami, ale w porównaniu do tego samego wydarzenia z komiksu wyszło słabiutko.</p>
<p style="text-align: justify;">Wkurzają liczne niedociągnięcia, głupoty czy przede wszystkim nieśmiertelność Daryla, ale mamy też w miarę udany występ gościnny i wydarzenia, które choćby w minimalnym stopniu mogą wstrząsnąć widzem, co ostatnio nie było regułą. Prawdopodobnie najlepszy epizod drugiego sezonu na tę chwilę.</p>
<p> 4 out of 6 stars</p>
<p>Rządło</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.komiksynaekranie.com/2011/11/the-walking-dead-2x05-chupacabra/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	<enclosure url="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/walking_dead_sm2-101x15011.jpg" length="5769" type="image/jpg" />	</item>
		<item>
		<title>The Adventures of Tintin (2011) #2</title>
		<link>http://www.komiksynaekranie.com/2011/11/the-adventures-of-tintin-2011-2/</link>
		<comments>http://www.komiksynaekranie.com/2011/11/the-adventures-of-tintin-2011-2/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Nov 2011 19:22:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rządło</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Kino]]></category>
		<category><![CDATA[The Adventures of Tintin]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.komiksynaekranie.com/?p=36413</guid>
		<description><![CDATA[Moje pierwsze zetknięcie z postacią Tintina nastąpiło jeszcze w latach 90-tych za sprawą gry komputerowej Tintin in Tibet. Później przyszedł...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p id="top" /><img class="alignright size-full wp-image-36414" title="tintin_poster1" src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/tintin_poster11.jpg" alt="" width="57" height="84" /><strong>Tytuł</strong>: The Adventures of Tintin (Przygody Tintina)<br />
<strong>Produkcja</strong>: USA, 2011<br />
<strong>Reżyser</strong>: Steven Spielberg<br />
<strong>W głównych rolach</strong>: Jamie Bell, Andy Serkis, Daniel Craig</p>
<p style="text-align: justify;">Moje pierwsze zetknięcie z postacią Tintina nastąpiło jeszcze w latach 90-tych za sprawą gry komputerowej <em>Tintin in Tibet</em>. Później przyszedł kontakt z animowanymi przygodami Tintina, ale nigdy nie miałem szansy zapoznać się z komiksami. I dlatego nie miałem mega wygórowanych oczekiwań względem <em>Przygód Tintina</em>, nawet pomimo nazwisk jego twórców. I wiecie co? Na seansie bawiłem się wyśmienicie.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/t61.jpg" alt="" title="t6" width="400" height="150" class="aligncenter size-full wp-image-36417" /><br /></br></p>
<p style="text-align: justify;">Informacja o tym, że Steven Spielberg i Peter Jackson przygotowują animowanego <em>Tintina</em> lekko mną wstrząsnęła &#8211; dwójka znakomitych reżyserów bawi się w produkcje dla dzieci? Co u licha?! Wrażenie to pogłębiły pierwsze zdjęcia z filmu i już myślałem, że nie dostaniemy przygodówki pełną gębą. Ale po obejrzeniu <em>The Adventures of Tintin</em> zmieniam zdanie &#8211; decyzja o stworzeniu animacji z pomocą motion-capture była strzałem w dziesiątkę. Dzięki niej stało się możliwe realistyczne przedstawienie bohaterów, ale z domieszką kreskówkowej stylistyki. Momentami można odnieść wrażenie, że jednak to jest film aktorski (i właściwie po części nim jest), a wykorzystana technologia pozwoliła na wykreowanie nie tylko pięknego świata, ale przede wszystkim nakręcenie sekwencji zapierających dech w piersiach i zarazem nie powodujących oczopląsu.</p>
<p style="text-align: justify;">Spielberg i spółka osiągnęli wizualny majstersztyk. Zamiast posłużyć się prostą i nieskomplikowaną kreską, zdecydowali się na złożoność i detale (pot na koszuli!). Na niemal każdej klatce <em>The Adventures of Tintin</em> widać ogrom włożonej w film pracy. Bohaterowie to nie są proste bryły, ale osobnicy pełni emocji &#8211; osiągnięto to także dzięki wykorzystaniu pracy aktorów na planie. Na tym tle wyróżnia się całkowicie cyfrowy pies Miluś (Snowy), którego warto obserwować na drugim planie, kiedy na przykład ot tak zaczyna się drapać. Jak pies. Na osobne wyróżnienie zasługuje także oświetlenie i przedstawienie różnych warunków pogodowych i pór dnia. Coś pięknego. Podczas seansu w pewnym momencie już prawie klasnąłem, kiedy po raz pierwszy zobaczyliśmy marokańskie miasteczko, do którego przybyli Tintin z Kapitanem Baryłką. Powtórzę się &#8211; coś pięknego.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/t11.jpg" alt="" title="t11" width="400" height="150" class="aligncenter size-full wp-image-36418" /><br /></br></p>
<p style="text-align: justify;">Po seansie jednak coś podpowiadało, że chyba jednak miałem właśnie do czynienia z przerostem formy nad treścią. Tak po prawdzie scenariusz nie jest zły, ale nasuwa się taka myśl, że wszystkiego było za dużo &#8211; ucieczek, humoru czy strzelanin. Zaczyna się bardzo spokojnie i szybko zawiązuje się intryga &#8211; Tintin wchodzi w posiadanie modelu statku nazwanego Jednorożcem. Jednak ten model w swoich rękach za wszelką cenę widziałby złowrogi Sacharyna. Tintin wyczuwa w tej sprawie materiał na kolejny dziennikarski reportaż i rozpoczyna dochodzenie. Niestety w dalszej części filmu dominują przygody reportera, jego psa i Kapitana Baryłki, a nie zagadki i tajemnice. Ponadto ich rozwiązanie nie jest do końca satysfakcjonujące.</p>
<p style="text-align: justify;">Czym jest film bez jego bohaterów? W większości przypadków tak niczym. Na szczęście w <em>The Adventures of Tintin</em> mamy postacie zapewniające nutkę humoru (a może i odrobinę więcej) &#8211; Tajniaka i Jawniaka, a także Kapitana Baryłkę, czyli od pijaka do bohatera. Poważniejszego tonu <em>Przygodom Tintina</em> nadaje czarny charakter &#8211; Sacharyna. I to w zasadzie tyle jeśli chodzi o postacie drugoplanowe (nie licząc Milusia). Kto mnie zawiódł? Może nie całkowicie, ale na pewno więcej oczekiwałem po postaci głównego bohatera. Tintin to nie Indy, ale mimo tego Spielberg mógł wykreować bardziej zapadającego w pamięć bohatera. Bo w ostatecznym rozrachunku siłą filmu są przygody, a nie Tintin. Za to duży plus dla twórców polskiego dubbingu, który prawdopodobnie wypadł nie dużo gorzej od oryginału.</p>
<p><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/t13.jpg" alt="" title="t13" width="400" height="150" class="aligncenter size-full wp-image-36419" /><br /></br></p>
<p style="text-align: justify;">Trochę narzekania było, ale niech nie będzie ono mylące &#8211; <em>The Adventures of Tintin</em> to przednia rozrywka, zapewniająca odpowiednią dawkę humoru i przygody. Można podchodzić do filmu Spielberga z oporami lub nawet niechęcią, ale ostatecznie Tintin powinien przekonać do siebie. A jak nie on, to Miluś.</p>
<p> 5 out of 6 stars</p>
<p>Rządkowski Marcin</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.komiksynaekranie.com/2011/11/the-adventures-of-tintin-2011-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	<enclosure url="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/tintin_poster11.jpg" length="1963" type="image/jpg" />	</item>
		<item>
		<title>Green Lantern: The Animated Series 1&#215;01-02</title>
		<link>http://www.komiksynaekranie.com/2011/11/green-lantern-the-animated-series-1x01-02/</link>
		<comments>http://www.komiksynaekranie.com/2011/11/green-lantern-the-animated-series-1x01-02/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Nov 2011 10:07:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rządło</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[DC]]></category>
		<category><![CDATA[Green Lantern: The Animated Series]]></category>
		<category><![CDATA[Seriale animowane]]></category>
		<category><![CDATA[TV]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.komiksynaekranie.com/?p=36321</guid>
		<description><![CDATA[Ledwo co doczekaliśmy się kinowych przygód Hala Jordana, a już czeka nas kolejna podróż w świat Zielonej Latarni. Bruce Timm, jeden z ojców...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p id="top" /><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/tas.jpeg" alt="" title="tas" width="130" height="200" class="alignright size-full wp-image-36386" /><strong>Serial</strong>: Green Lantern: The Animated Series<br />
<strong>Sezon</strong>: 1<br />
<strong>Odcinek</strong>: 1×01 i 1×02<br />
<strong>Tytuł</strong>: Beware My Power, Part 1 i Part 2<br />
<strong>Data emisji USA</strong>: 11 listopada 2011<br />
<strong>Stacja TV</strong>: Cartoon Network<br />
<strong>Scenariusz</strong>: Jim Krieg, Ernie Altbacker<br />
<strong>Reżyseria</strong>: Sam Liu i Rick Morales</p>
<p><strong>Beware My Power, Part 1 i Part 2</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ledwo co doczekaliśmy się kinowych przygód Hala Jordana, a już czeka nas kolejna podróż w świat Zielonej Latarni. Bruce Timm, jeden z ojców sukcesu kreskówek z Batmanem, Supermanem i Justice League powraca do korzeni i po kilku latach przerwy przygotował wraz DC Entertainment nowy serial animowany, którego bohaterami są członkowie Korpusu Zielonej Latarni. Jak wypadło pierwsze spotkanie z <em>Green Lantern: The Animated Series</em>?</p>
<p style="text-align: justify;">Fabułę zdecydowano się osadzić już w jakiś czas po tym, gdy Hal Jordan dołączył do Korpusu Zielonej Latarni. Galaktyce zaczynają zagrażać tajemniczy Red Lanterns &#8211; targany wątpliwościami Razer i obślizgły lizodup Zilius Zox &#8211; którzy mordują Green Lanternów sektorów granicznych. Kontakt Oa z tymi sektorami jest mocno ograniczony, dzięki czemu Korpus Czerwonej Latarni pod przewodnictwem Atrocitusa może realizować swój złowrogi plan, którego celem jest zemsta na Strażnikach. W końcu jednak Hal Jordan i Kilowog dowiadują się o tym, że jeden z ich kolegów znajduje się w niebezpieczeństwie i podejmują na własną rękę misję ratunkową.</p>
<div style="text-align: center;"><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/greenlantern22.jpg" alt="" title="greenlantern2" width="300" height="140" class="alignnone size-full wp-image-36388" /> <img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/greenlantern52.jpg" alt="" title="greenlantern5" width="300" height="140" class="alignnone size-full wp-image-36389" /></div>
<p></br></p>
<p style="text-align: justify;">Błędem byłoby ukazanie na samym początku genezy Green Lanterna. Większość superbohaterskich kreskówek poczekało z tym jakiś czas i zapewne tak samo będzie z <em>Green Lantern: TAS</em>. Jest to o tyle dobra decyzja, że przecież sporo ludzi kojarzy już historię Hala Jordana z filmu kinowego i powtarzanie zapewne podobnej historii dla wielu mogłoby być nużące. A wejście niemal w sam środek akcji zawsze jest czymś bardziej zaskakującym. Najważniejsze tajniki świata Green Lantern i tak zostają wyjaśnione, więc i nowicjusze w tym świecie nie powinni specjalnie ucierpieć. Bardziej boli to, że sama historia nie jest najwyższych lotów &#8211; scenariusz solidny, ale w zasadzie nie przedstawia nic czego byśmy wcześniej nie widzieli. Ale dobrze, że twórcy nie wahają się przed konsekwencjami czynów w postaci śmierci i zniszczenia.</p>
<p style="text-align: justify;">W jednych z pierwszych sekwencji epizodu poznajemy Hala Jordana jako pewnego siebie, zarozumiałego, nierozważnego i momentami aroganckiego typka, który jednak na pierwszy miejscu stawia dobro innych. Jest to po prostu Hal Jordan taki jakiego moglibyśmy się spodziewać. Dużo lepiej niż w filmie wypadła interakcja z Carol Ferris (choć tu była tego zaledwie jedna scena) i tylko należy żałować, że chyba nie za szybko powrócimy na Ziemię. Drugim głównym bohaterem jest Kilowog, sprawiający bardzo dobre wrażenie silnego, ale jednocześnie rozsądnego żołnierza, choć jego wygląd mógłby być lepszy. Wielkim plusem okazali się aktorzy podkładający głosy pod tych bohaterów &#8211; Josh Keaton faktycznie idealnie pasuje do Hala, w żaden sposób nie przypominając nastoletniego Petera Parkera z <em>The Spectacular Spider-Man</em>. Doświadczony Kevin Michael Richardson to z kolei klasa sama w sobie.</p>
<div style="text-align: center;"><img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/greenlantern31.jpg" alt="" title="greenlantern3" width="300" height="140" class="alignnone size-full wp-image-36390" /> <img src="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/greenlantern62.jpg" alt="" title="greenlantern6" width="300" height="140" class="alignnone size-full wp-image-36391" /></div>
<p></br></p>
<p style="text-align: justify;">Początkowo miałem spore obawy co do warstwy wizualnej &#8211; uproszczony design postaci i komputerowa grafika bardzo słabo prezentują się na statycznych obrazkach. Ale w ruchu <em>Green Lantern: The Animated Series</em> wygląda bardzo ładnie. Całość trochę przypomina mi <em>Toy Story</em>. Świetnie prezentuje się kosmos, choć same planety to już trochę inna bajka &#8211; przede wszystkim Oa jest brzydkie, sztampowe i zwyczajnie nudne. Tak jak nie wyobrażam sobie Batmana w CGI, tak Hal Jordan wygląda elegancko, ze znakiem firmowym klasycznych kreskówek DC, czyli kwadratową szczęką na czele. Wszelkie walki wypadają olśniewająco z podkreśleniem wibrującej energii, a muzyka Frederika Wiedmanna jest nadzwyczajna &#8211; dawno nie słyszałem w serialu animowanym tak dobrze dobranej i klimatycznej ścieżki dźwiękowej.</p>
<p style="text-align: justify;">Premiera <em>Green Lantern: The Animated Series</em> ustanowiła ton serialu, który nie będzie aż nadto bajkowy, ale odnajdą się w nim także starsi widzowie, przede wszystkim fani Zielonej Latarni. Pod względem fabuły wielkich fajerwerków nie oczekuję, bo zapowiada się na to, że głównie przyjdzie nam obserwować Hala i Kilowoga walczących z Red Lanterns, znajdując się lata świetlne od Oa, ale mam nadzieję na wiele zwrotów akcji i niespodziewanych wydarzeń. Kinowy <em>Green Lantern</em> miał być jak <em>Star Wars</em>, ale to raczej <em>The Animated Series</em> przywodzi na myśl animowane <em>Wojny Klonów</em>. Tylko <em>Green Lantern</em> jest lepszy.</p>
<p> 4 out of 6 stars</p>
<p>Rządło</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.komiksynaekranie.com/2011/11/green-lantern-the-animated-series-1x01-02/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	<enclosure url="http://www.komiksynaekranie.com/_pliki/ups/2011/11/tas-97x150.jpg" length="4775" type="image/jpg" />	</item>
	</channel>
</rss>

