Produkcja
Premiera
Wytwórnia
Autorzy komiksu
Reżyseria
Scenariusz
Muzyka
Czas trwania
Oznaczenie wiekowe (USA)
Budżet
Box Office
Premiera
Wytwórnia
Autorzy komiksu
Reżyseria
Scenariusz
Muzyka
Czas trwania
Oznaczenie wiekowe (USA)
Budżet
Box Office
USA
2002-05-03
2002-06-21
Columbia Pictures
Stan Lee, Steve Ditko
Sam Raimi
David Koepp
Danny Elfman
121 min.
PG-13
2002-05-03

2002-06-21

Columbia Pictures
Stan Lee, Steve Ditko
Sam Raimi
David Koepp
Danny Elfman
121 min.
PG-13
OPIS
…
Nasza recenzja 











Spider-Man to jeden z najpopularniejszych bohaterów komiksowych, który w Stanach Zjednoczonych stał się ikoną amerykańskiej pop kultury. Od już ponad 40 lat fascynuje miłośników komiksów na całym świecie. Taka popularność nie mogła zostać niezauważona przez krainę marzeń, jaką jest Hollywood. Spider-Man, co prawda, doczekał się dwóch filmowych adaptacji, ale nazwanie ich przeciętnymi byłoby obrazą dla tego słowa. Z tego powodu serca wielu fanów pajęczaka zabiły mocniej, gdy dowiedzieli się oni, że powstanie wysokobudżetowa adaptacja filmowa ich ulubionego komiksu. Co więcej, wziął się za nią Sam Raimi, spec od przewrotnej konwencji i nałogowy pochłaniacz obrazkowych historii. W maju 2002 roku film ujrzał światło dzienne. Kilka dni wystarczyło by pobił kasowy rekord i ustanowił go w amerykańskich box – office’ach. Wbrew pozorom, krytycy nie wybrzydzali, wprost przeciwnie, ich recenzje były w większości pozytywne. Nie dziwi mnie to, gdyż uważam, że Raimi i cała ekipa wywiązali się ze swego zadania znakomicie… dalej












Ostatnio odświeżyłem sobie “Spider-Man” w reżyserii Sama Raimiego. Reżyser ten pokazał nam film który jest klasyczną recepturą na historię o Spider-Manie a zarazem świeżym spojrzeniem na świat tegoż superbohatera. Jak na pierwszą część filmu z bohaterem, i pierwszy film kinowy musieliśmy dostać genezę herosa.
Tak więc każdy chyba się spodziewał receptury rodem z Amazing Fantasy #15 – tak też się stało, acz z drobnymi zmianami. Tak też Petera Parkera nie ugryzł radioaktywny pająk (czy jak kto woli pająk z totemistycznymi mocami) acz stworzenie całkowicie ziemskie, z małą ingerencją ludzi… to właściwie ciekawy aspekt tego filmu że nie trzeba się wyszukiwań powiązań Spider-Mana z nie wiadomo czym.
Peter nie jest gwiazdą szkoły, tutaj szczególnie poruszono aspekt przemiany jego “szkolnego” życia. Po widowiskowym złojeniu Flasha Thompsona (którego w filmie jest zdecydowanie za mało!). Kiedy pycha doprowadza Petera na ring i dzięki swoim pajęczym zdolnością wygrywa oszustwo jednego człowieka niszczy życie Petera Parkera. Człowiek któremu pozwolił zbiec został mordercą jego wujka. Ta tragedia bezwzględnie zapoczątkowała erę Spider-Mana w Nowym Yorku.
Spider-Man staje się nową nadzieją NY i obiekt westchnień… Peter z czasem dołącza do Daily Bugle (czy ktoś wyobrażał sobie inny przebieg akcji?). W roli charyzmatycznego szefa wystąpił genialny J.K Simmons który odegrał swoją rolę po prostu wyśmienicie! Skoro jesteśmy już przy obsadzie to przejdźmy do głównego bohatera, czyli Petera Parkera alias Spider-Man – w tej roli Tobey Maguire. Niestety Tobey nie wywiązał się dobrze ze swojego zadania, jego Spidey nie miał swojego charakterystycznego poczucia humoru, bohaterskiej charyzmy, i wielu innych cech.
To samo się tyczy Mary Jane Watson (Kristen Dunst) – jej gra aktorska woła o pomstę do nieba!! jest bezpłciowa, nie sexowna… to jest istne przekreślenie postaci Mary Jane Watson. MJ to zawsze była taka postać ktorej widok mężczyznom ciekła ślina, a kobietom znikał uśmiech – tutaj możemy się spodziewać odwrotnych reakcji. Co do najważniejszej roli, czyli Willem Dafoe jako Green Goblin (Norman Osborn) jest bardzo dobrze. Dafoe świetnie odegrał swą rolę, pokazał nam szaleńca i wyważonego człowieka w jednej skórze. Na temat filmu jak i reżysera można mieć różne opinie, jednakowoż ja jako fan Spider-Mana i tejże serii oceniam ten bardzo dobrze i daję z czystym sumieniem 7+/10! możliwe że jestem mało obiektywny, ale nie muszę. Poniżej wymieniam kilka plusów i minusów.
+ Odświeżona i wpasowująca się w nasze realia geneza Spider-Mana
+ Świetna kreacja Williama Dafoe (Green Goblin)
+ Fajny, komiksowy klimat.
- Zmarnowanie potencjału postaci Mendela Stromma
- Kristen Dunst jest bezpłciowa i nie przypomina zmysłowej MJ z komiksów.
- Skrócenie do minimum wątków szkolnych przyjaciół Petera Parkera. Flash Thompson, Liz Allan, i kilka innych postaci budowała w komiksach ważną część społeczności ze świata Spider-Mana. Tutaj kompletnie olano ten wątek.
- Drętwa gra aktorska aktorów wcielających się w Bena i May Parkerów, Mary Jane.