Recenzje


Priest (2011)

Tytuł: Priest (Ksiądz 3D)
Produkcja: USA, 2011
Reżyser: Scott Charles Stewart
W głównych rolach: Paul Bettany, Karl Urban, Maggie Q, Cam Gigandet

Do polskich kin zawitał Ksiądz 3D (Priest). Prawdziwie komiksowy duchowny, który wampirom, ani przełożonym się nie kłania.

Duchowny z Korei

Film jest adaptacją bardzo popularnego, koreańskiego odpowiednika mangi (manhwa), autorstwa Min-Woo Hyunga. Serial o księdzu walczącym z wampirami liczy sobie 16 tomów, z czego polscy czytelnicy poznali jedynie pierwszych pięć tomów komiksu. Manhwa opowiada historię duchownego Ivana Issaca, który na mocy faustowskiego paktu walczy z wampirzym pomiotem. Miejscem jego działań jest apokaliptyczny świat rodem z dzikiego zachodu. Fabuła pierwowzoru aż prosi się o sfilmowanie. Tego zadania podjął się mało znany reżyser Scott Charles Stewart na podstawie skryptu Cory Goodmana i przy pomocy autora pierwowzoru. Natomiast za animowany prolog do filmu odpowiada Genndy Tartakovsky.

Zróbmy po amerykańsku

Po amerykańsku, czyli z oryginału zapożyczmy tło wydarzeń oraz oklepane motywy znane z westernów. Po czym doprawimy to wszystko efektami specjalnymi, patetyczną muzyką i pomysłami z innych filmów. W skutek tego otrzymujemy prostą historię pościgu szeryfów za złem wcielonym. Zło oczywiście porusza się pociągiem wielkim i masywnym niczym futurystyczny żelazny mustang. Efekty specjalne stoją na wysokim poziomie. Jest w filmie sporo z Matrixa, Mad Maxa, Obcego i szczypta mordobicia à la Blade: Wieczny łowca. Słowem – to już było. Film oprócz solidnych efektów specjalnych ratuje całkiem niezła obsada aktorska. W tytułowego księdza wcielił się Paul Bettany, a głównego adwersarza sportretował Karl Urban. W obrazie zobaczyć można takie tuzy jak choćby Christopher Plummer. Oraz piękną Maggie Q w roli kapłanki i młodą Lily Collins. Aktorzy zagrali całkiem nieźle, choć do grania mieli niewiele.

Niestraszny horror

Ksiądz to z założenia horror, bo przecież są wampiry, ciemne jaskinie i apokaliptyczna atmosfera. Nie dajcie się zwieść. Elementy grozy sprowadzono do jump-scenek i wampirów, które tak na dobrą sprawę są ślepymi mutantami lub bladolicymi niewolnikami. Faktycznie jedynym wampirem jest główny zły, grany przez wspomnianego Karla Urbana. Nie ma się tak naprawdę czego bać. Oczywiście scenarzyści pokazują nam miasto księży rodem z książek Orwella, co pozwoliło scenarzyście na tak „głębokie” przemyślenia jak to, że kościół to opresyjna organizacja i żeby wierzyć nie potrzeba księży. Nie są to myśli odkrywcze i jak na „horror” podane dość łopatologicznie i bez polotu.

Amen

Ksiądz 3D to film solidnie zrealizowany z rozpoznawalną obsadą, ale raczej na rynek DVD. Bo tak naprawdę Scott Charles Stewart nakręcił średniaka nie grzeszącego oryginalnością, któremu momentami zwyczajnie brak polotu. Niestety twórcy odgrażają się, że to jeszcze nie koniec i ksiądz powróci. Oby tylko na półki z DVD.

★★★☆☆☆

Dominik „Bullet” Kunat