Kapitan Ameryka głównym bohaterem The Avengers? Nie do końca, ale reżyser Joss Whedon zdradził, że to właśnie z perspektywy Steve’a Rogersa ukazana zostanie spora część historii, głównie z powodu jego niedawnej “reaktywacji”. Wszyscy pozostali bohaterowie ciągle żyli w tym świecie, natomiast Kapitan Ameryka ciągle odczuwa wielką stratę.
Whedon żartuje, że skoro on napisał scenariusz The Avengers, to jest to w sporej mierze film o ludziach samotnych. W stworzonych przez niego serialach Buffy the Vampire Slayer i Firefly nie brakowało odludków i tematu samotności, tak jak i w pierwszym Toy Story, napisanym właśnie przez reżysera The Avengers. Kapitan Ameryka to swego rodzaju największy samotnik i reżyser wraz z aktorem Chrisem Evansem chcieli pokazać, że jest to ten sam człowiek co w Captain America: The First Avenger i latach 40-tych, przy okazji starając się uniknąć oczywistości i głupkowatości.
Część historii ujrzymy z perspektywy Kapitana Ameryki, ale nie zmienia to faktu, że The Avengers jest filmem drużynowym, którego bohaterowie otrzymują mniej więcej równą ilość czasu ekranowego. Kluczowe dla filmu może być rozwiązanie kwestii tego co sprawia, że te “monstra”, “dziwolągi”, osobnicy kompletnie odmienni od przeciętnego człowieka, jednak są istotami ludzkimi.
Źródło: Entertainment Weekly










Steve pewnie będzie tęsknił za samochodami i motocyklami z lat czterdziestych 20 wieku
.
.
Thor znowu będzie chciał konia, w końcu samochód czy motor nawali i stanie, koń nawali i pójdzie dalej
Ja też Iron Mana lubię najbardziej,ale Kapitan Ameryka też jest w porządku i trochę mi go szkoda,bo żył w innych czasach,a teraz nagle będzie musiał przystosować się do życia w XXI wieku z ludźmi,których nie zna,bo jego bliskich prawdopodobnie już nie ma.
W końcu usłyszałem coś pozytywnego o Avengers : D
A ja niezbyt. Wolałbym Iron Mana za postać centralną