Wygląda na to, że to nie Patty Jenkins zrezygnowała z reżyserii Thora 2, ale zwyczajnie Marvel ją zwolnił, a “różnice artystyczne” zapewne są tylko ładnym wytłumaczeniem dla mediów. Tymczasem najbardziej niezadowolona z takiego obrotu sprawy ma być Natalie Portman, która naciskała na kandydaturę Jenkins, a teraz musi wystąpić w sequelu ze względu na zobowiązania kontraktowe.
Kolejne sukcesy Marvel Studios pozwalają im na różne mało popularne decyzje. Szefowie studia zapewne brali pod uwagę, że fani czy opinia publiczna jakoś przeżyją fakt “pozbycia” się Patty Jenkins, ale nie przewidzieli, że ta decyzja obije się na podejściu Natalie Portman do kontynuacji, która z takiego obrotu sprawy jest ponoć niezwykle niezadowolona.
Jenkins miała być pierwszą kobietą, która nakręci film dla Marvel Studios, ale niecałe 10 dni temu ogłoszono, że opuściła projekt Thora 2, a Marvel zaczyna szukać następcy. Powodem miały być “różnice artystyczne”, ale według najnowszych informacji Jenkins została niespodziewanie i bez ostrzeżenia zwolniona. Nikt też nie pokusił się o poinformowanie o zaistniałej sytuacji Natalie Portman, która wcześniej miała nakłaniać Marvel do zatrudnienia Jenkins.
Jest to o tyle ważne, że Portman zaczęła zastanawiać się nad zawieszeniem kariery filmowej, aby spędzić najbliższe lata na wychowywaniu jej dziecka, które przyszło na świat w czerwcu. Ochota na występ w Thorze 2 powróciła dzięki zaangażowaniu reżyserki Monster. Dodatkowo motywował ją fakt, że mogła pomóc pierwszej kobiecie nakręcić tego typu film. Jednak ot tak Portman nie może zrezygnować z projektu ze względu na zobowiązania kontraktowe. Marvel próbuje natomiast naprawić swój błąd i w sprawie zastępcy Jenkins rozmawia i konsultuje się także ze zdobywczynią Oskara.
A dlaczego pozbyto się Jenkins? Według jednego źródła, Marvel był zaniepokojony tym, że kobieta nie działała wystarczająco stanowczo i powstała obawa, że mogliby nie zdążyć ze zrobieniem filmu do 15 listopada 2013 roku. Jest to o tyle ciekawe, że przecież ciągle nie było gotowego scenariusza, który pisał Don Payne, ale ostatnio rozpoczęły się poszukiwania scenarzysty, który by ten tekst poprawił. Mówi się także o tym, że reżyserka nie miała jasnej wizji co do swoich wyborów i decyzji, przez co proces realizacji filmu mógłby być niezwykle trudny.
To tyle jeśli chodzi o tłumaczenia Marvela. Z obozu Jenkins idzie do mediów sygnał, że to ludzie Marvela nie mieli jasnej wizji co do sequela Thora, natomiast Jenkins miała mieć niezwykle wyraźną wizję i nawet nie spodziewała się, że w związku z tym zostanie zaangażowana. To entuzjazm Portman miał w dużej mierze zadecydować o zatrudnieniu Jenkins, ale kiedy Marvel rozpoczął rozmowy z potencjalnymi kandydatami do poprawienia scenariusza, już nie czuli się tak komfortowo z Jenkins na pokładzie.
Źródło: The Hollywood Reporter









