W kolejnym wywiadzie doświadczony aktor Mickey Rourke jedzie po bandzie i nie zostawia suchej nitki na decydentach Marvel Studios, przy okazji broniąc reżysera Jona Favreau i scenarzystę Justina Theroux. Wszystko dlatego, że Rourke chciał wnieść coś więcej do postaci Ivan Vanko/Whiplasha w Iron Manie 2, a (jego zdaniem) Marvel zrobił wszystko, abyśmy na ekranie zobaczyli jednowymiarowego złoczyńcę.
![]()
Zawsze staram się wnieść to do swojej postaci [możliwość zrozumienia czy współczucia jej]. To tak jak z Ivanem Vanko z Iron Mana, kiedy walczyłem…Wiecie, wyjaśniłem scenarzyście Justinowi Theroux i Jonowi Favreau, że chciałem wnieść do postaci więcej warstw i barw, żeby nie zrobić z tego Rosjanina kompletnie morderczego i mściwego złoczyńcy. I oni mi na to pozwolili. Niestety ludzie Marvela chcieli zaledwie jednowymiarowego złoczyńcy i większość mojego wykonania nie znalazło się w filmie.
Wiecie, to cholernie zła wiadomość, ale to ich strata. Jeśli chcą robić bezmyślne filmy komiksowe, to w takim razie ja się na to nie piszę. Nie chcę przykładać tyle uwagi i pracy, a później walczyć z nimi o inteligentne rozumowanie i tylko dlatego, że to oni dyktują warunki…Wiecie, nie pracowałem przez trzy miesiące nad akcentem, wszystkimi ulepszeniami i nie pojechałem do Rosji tylko po to, żeby nie zostało to wykorzystane. Przez coś takiego ktoś może powiedzieć: “pieprzyć ich, oleję to i nie włożę w to wysiłku”. Ale nie jestem tego typu facetem.
Źródło: Crave Online










Najpierw bierze kasę i gra a później mówi że mu nie pasuje
.
.
Czekam na krytykę M. Rourka pod adresem twórców Expendables i Immortals
P.S. Zamiast Mandarina Madam Masque czy MODOKA i AIM dali tępego Justina Hammera, handlarza złomem z kompleksami oraz kolesia z Rosji w słabej zbroi i to mieli być przeciwnicy dla Iron Mana
.
Szkoda Rourke’a na taki mierny film. Coś jednak jest na rzeczy z tą “jednowymiarowością” i naciskami ze strony studia bo poza IM z 2008 pozostałe ich produkcje są dość przeciętne i nie mają za wiele do zaoferowania poza ogranymi schematami.
Może Mickey fajnie wkomponowałby się w jakąś produkcję ze stajni DC?
Mnie się Thor i Kapitan Ameryka podobał, może lubię te schematy
.
Może wróci do Sin City.
DC zrobiło film Jonah Hex który jak dla mnie gorszy niż Iron Man 2.
Green Lantern podobno też jest słaby.
Poza tym jest kolejny Superman.
Trzeci Batman Nolana a po nim reboot.
“jedzie po bandzie i nie zostawia suchej nitki” brzmi trochę jakby autor newsa próbował bronić lub przynajmniej współczuł Marvelowi, a tak naprawdę ani jedno ani drugie im się nie należy.
Nie bronię Marvela, bo tam na pewno coś było nie tak, ale po prostu komentuję rzadko spotykaną sytuację, aby aktor w ten sposób się wypowiadał. Aktor, który zresztą do świętoszków nie należy
.