Do premiery Johna Cartera pozostaje kilka miesięcy, a w internecie zadebiutowało nowe zdjęcie z filmu, przedstawiające głównego bohatera i jedną z Białych Małp, o których reżyser Andrew Stanton mówi, że są trochę jak krety – przestały wykorzystywać swój wzrok, ale wyostrzyły zmysł węchu.
W serii książek Edgara Rice’a Burroughsa John Carter na Białą Małpę trafia wkrótce po tym jak zostaje przetransportowany na Marsa, natomiast w filmie twórcy zdecydowali się nie pokazywać tych stworzeń aż do bardziej klimatycznego momentu, kiedy główny bohater zostaje uwięziony i będzie musiał uratować się przed egzekucją.
Źródło: Entertainment Weekly











Jak mole? Mole to kret a nie mol z szafy. Redaktorze, ogarnij się.