Wygląda na to, że kolejny film w uniwersum 300 doczekał się nowego tytułu (znowu). Tym razem miał on zostać przemianowany z 300: Battle of Artemisia na 300: Battle of Artemisium. Przynajmniej taki tytuł znalazł się na notkach informacyjnych przesłanych do agentów castingowych. W trakcie najbliższych dwóch tygodni mają być testowane aktorki do roli królowej Artemizji, a reżyser Noam Murro nie chce angażować “gwiazdy”. Z charakterystyki Artemizji przesłanej agentom wyłania się opis tej nie do końca kontynuacji 300:
Artemizja będąc świadkiem tego jak mocno śmierć Króla Dariusza wpłynęła na Kserksesa, podżega go do walki z tymi odpowiedzialnymi za tę sytuację, doprowadzając do krwawej wojny z Grekami. Artemizja mówi Kserksesowi, że nie ma innego wyjścia jak zemsta i zanim zostanie królem musi stać się silnym mężczyzną. Kobieta poszukuje także innych osób gotowych przyłączyć się do Kserksesa i przekonuje do tego Temistoklesa. Chociaż Persowie pojmali jego rodzinę, a on sam spędził 10 lat przygotowując Greków do bitwy, to jednak wdzięk Artemizji daje rezultat i przekonuje ona go do zmiany strony. Ale jest on równie dobrym kłamcą co wojownikiem.
Mało co pewnie się zgadza z historycznym przekazem, nie wiadomo też czy jest to faktyczny skrót fabuły, ale dowiadujemy się przynajmniej, że Artemizja będzie kluczową postacią filmu Noama Murro.
Źródło: Moviehole









