W momencie kiedy Frank Darabontu rezygnował z funkcji producenta prowadzącego serial The Walking Dead, przypuszczano że w jakimś stopniu pozostanie zaangażowany w adaptację komiksu Roberta Kirkmana i Tony’ego Moore’a/Charliego Adlarda.
Od tamtego czasu minęło sześć tygodni, a rozmowy Darabonta ze stacją AMC wciąż trwają, choć teraz wszystko przeniosło się na poziom prawników. Najprawdopodobniej Darabont pozostanie producentem wykonawczym, ale nie wiadomo w jakim stopniu będzie sprawował kreatywną kontrolę nad serialem.
Podczas specjalnej hollywoodzkiej premiery drugiego sezonu, szef AMC (Charlie Collier) i współtwórca komiksu, a także producent serialu (Robert Kirkman) zapewniali, że rękę Darabonta widać we wszystkich 13 nowych odcinkach. Ten drugi wskazuje na czas jaki spędził twórca serialu przy realizacji drugiego sezonu – w końcu pracował nad nim od lutego do lipca, więc właściwie to on wyznaczył kierunki, w które podąży serial.
Jeśli chodzi o sam serial, to Kirkman zapewnia, że na mniejszym budżecie nic nie ucierpi, jakość ma być równie wysoka jak w pierwszym sezonie, a wszyscy dają z siebie 100%, jeśli nie więcej. Podkreśli również to, że serial bardzo gładko przeszedł z rąk Darabonta do Glena Mazzary. Dobra mina do złej gry? Przekonamy się w październiku.
Źródło: Deadline









