Marvel już od jakiegoś czasu zastanawia się nad sequelem Captain America: The First Avenger. A co myśli na ten temat reżyser filmu, Joe Johnston?
Przede wszystkim Johnston chciał z The First Avenger zrobić samodzielną produkcję, która nie byłaby zależna od innych produkcji Marvel Studios. Oczywiście nawiązania są (choćby przez osobę Howarda Starka), ale umieszczenie akcji w przeszłości dało reżyserowi pewien komfort. Teraz trudniej ma Joss Whedon, który otrzymał Kapitana Amerykę w teraźniejszości z zadaniem nakręcenia filmu spójnego z pozostałymi produkcjami Marvel Studios.
Tak jak już wcześniej wspomnieli scenarzyści Christopher Markus i Stephen McFeely – były już rozmowy o sequelu i umieszczenia jego akcji z powrotem w latach 40-tych XX wieku. Kapitan Ameryka trzy lata w trakcie II Wojny Światowej miał spędzić wraz ze swoimi Howling Commandos (Bucky, Dum Dum Dugan, Jim Morita, Gabe Jones, Jaques Dernier, James Montgomery Falsworth) i w tym czasie mogło ich spotkać o wiele więcej przygód. Ale wszystko zależy od tego jak wypadnie The First Avenger, a później The Avengers. Bo może widzowie będą jednak żądni dalszych losów Kapitana we współczesności, a powrót do lat 40-tych stanie się problemem.
Reżyser przyznał się do tego, że podpisał z Marvelem kontrakt na dwa filmy. Jeden już za nim, a co dalej? Zainteresowany jest postacią Winter Soldiera, czyli Jamesa Buchanana “Bucky’ego” Barnesa i gdyby Marvel chciał zrobić z nim film, to Johnston chętnie by go nakręcił. Historię, w której Bucky jest odnaleziony i porwany przez Rosjan, a następnie poprzez pranie mózgu zamieniony w zabójcę można zaprezentować na wiele różnych sposobów. Reżyser uważa także, że warto dać szansę Sebastianowi Stanowi w głównej roli.
Źródło: ScreenRant










Ja z chęcią zobaczyłbym Sub-Marinera. Mogliby pokazać przemianę Namora z neutralnego bohatera który mimowolnie uratuje ludzkość od jakiegoś niebezpieczeństwa w postrach ludzkości. A finał tej przemiany miał by miejsce w nowej części Avengersów. Byłby to ciekawy projekt dzięki któremu przyszły czarny charakter miałby najpierw swój osobny film.
Kapitan Ameryka we współczesności z SHIELD lub w trakcie II Wojny Światowej z Howling Commandos. No i James “Bucky” Barnes jako Winter Soldier.
Co do postaci to liczę na pojawienie się USAgenta, Crossbonesa, Flag Smashera, Zemo, Wolfganga Von Stuckera i Victora Uvarova.
Czy tylko ja uważam że w universum marvela sa postacie które o wile bardziej zasługują na swój własny film niż Bucky np. Doctor Strange, Sub-Mariner czy Black Panther albo reboot Fantastycznej czwórki tylko w bardziej poważnym stylu.
FF i Black Panther jak najbardziej tak, co do reszty…czy są oni wystarczająco znani za granicą, by zarobić na siebie nie tylko w Stanach?
Reboot Fantastycznej Czwórki chce robić Fox, więc z filmowym universum Marvela on związany nie będzie.
Za to Doctora Strange, Black Panther, Sub-Mariner, Iron Fista chętnie zobaczę.