Matthew Vaughn o realizacji X-Men: First Class

Jednym z czynników, które miały ogromny wpływ na realizację X-Men: First Class był bardzo krótki okres czasu w jakim film musiał zostać zrobiony. Dla reżysera Matthew Vaughna ostatnie miesiące były szalonym przeżyciem, podczas którego celem nadrzędnym było wyrobienie się w czasie i dotrzymanie terminu ustalonego przez wytwórnię. W związku z tym pośpiechem reżyser nie miał nawet czasu tak naprawdę zastanowić się o tym, czym jest Pierwsza klasa, ale główne idee są znane – film przedstawia historię relacji Profesora X z Magneto z polityką i Zimną Wojną w tle.

Wcześniej jednak autor kinowych wersji Kick-Ass czy Stardust musiał podjąć decyzję o reżyserii X-Men: First Class. Dotychczas dwa razy był bliski nakręcenia filmu na podstawie komiksów Marvela, ale w przypadku X-Men 3 i Thora zawsze coś stawało na przeszkodzie. W związku z tym, że w końcu nie nakręcił trzeciej odsłony kinowych X-Men, miał pewne niedokończone sprawy i Pierwszą klasą mógł się odkuć. A ta możliwość ekscytowała go bardziej, ponieważ zamiast tworzyć kontynuację, mógł zająć się nowym otwarciem, w którym miał okazję zaprezentować własną wizję.

Zanim można było przejść do etapu produkcji filmu, najpierw potrzebny był scenariusz – czasu było mało, ale Matthew Vaughn i Jane Goldman postanowili napisać go niemal na nowo, opierając się jedynie na wcześniej wymyślonej historii. Reżyser nie rozumie też czemu zasługi za historię otrzymał Sheldon Turner, który napisał scenariusz anulowanego spinoffa o Magneto. Nikt z twórców First Class nie czytał tamtego tekstu, ale jak to podsumowuje brytyjski filmowiec – Hollywood rządzi się własnymi prawami w tego typu przypadkach.

Vaughn z Goldman pracują w ten sposób, że najpierw reżyser samemu pisze szkic scenariusza, a następnie przekazuje go swojej współpracowniczce do poprawy, po czym obydwoje zbierają się razem i pracują nad ostateczną wersją. Pierwsze co Vaughn napisał w przypadku Pierwszej klasy, to odtworzenie sceny obozu koncentracyjnego. Według niego najlepszym pomysłem na otworzenie prequela było jak najwierniejsze odtworzenie wydarzenia będącego poniekąd początkiem świata X-Men. Dodatkowo dla Vaughna to właśnie Magneto jest kluczową postacią – na początku współczujesz mu i chcesz, żeby skopał tyłki nazistom, a później

Spora część rzeczy, które znajdą się w First Class została wymyślona przez Bryana Singera – to on choćby wpadł na pomysł, aby wykorzystać w filmie motywy Kryzysu kubańskiego czy Zimnej wojny. Kiedy się o tym dowiedział, Vaughn pomyślał że ich wersja wydaje się sensowniejsza od tego co się naprawdę wydarzyło – z villainem odpowiedzialnym za te przykre wydarzenia. Sam Singer okazał się również wymarzonym producentem – gdyby ktoś chciał wpływać na decyzje Vaughna, reżyser miał dać znać o tym Singerowi. Najprawdopodobniej jednak wielu niesnasek nie było, a Vaughn nawet chwali wytwórnię.

Vaughn i Goldman nie mieli za to możliwości dobrania sobie postaci – musieli polegać na tych już wcześniej wybranych przez Fox i Bryana Singera. Miało być nawet jednego mutanta więcej – ale brakło czasu i pieniędzy na Sunspota. Więcej materiału usunięto już na poziomie montażu – Vaughn woli nakręcić więcej i później się martwić o to czego się pozbyć, niż martwić się o dodanie jakiejś sceny. Dlatego ostatecznie w filmie nie znajdzie się wątek miłosny pomiędzy Charlesem Xavierem a Moirą MacTaggert.

Największe obawy reżysera wiązały się z postacią Sebastiana Shawa – nie był pewien tego czy dadzą radę należycie go w filmie przedstawić, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego komiksowy pierwowzór. Producentka Lauren Shuler-Donner uważała, że powinien on nosić charakterystyczny koński ogon i fular [chustka na szyję z jedwabnej tkaniny], ale Vuaghn nie mógł się na to zgodzić, uważając że w ten sposób Kevin Bacon wyglądałby absurdalnie. Z Shawem wiązał się także problem przedstawienia na ekranie jego mocy – efekty absorbowania przez niego energii ukończono na krótką przed zakończeniem prac nad finalną wersją filmu.

Kluczowe było też dobranie odpowiedniej obsady – w pewnym momencie reżyser mocno wkurzył Jamesa McAvoya, któremu kazał przeprowadzać przesłuchania z niemal każdym aktorem testowanym do roli Magneto. I po 20 sekundach interakcji McAvoya z Michaelem Fassbenderem Vaughn wiedział, że znalazł tego kogo szukał.

Aktorzy z jedną linijką tekstu do wypowiedzenia są równie ważni co ci z tysiącem linii dialogowych. Przynajmniej tak uważa Matthew Vaughn i dlatego sięga po sprawdzonych aktorów w przypadku podrzędnych roli drugoplanowych. Dlatego w X-Men: First Class zobaczymy Jasona Flemynga jako Azazela, a do roli Faceta w Czerni szykowany był inny znajomy reżysera, Dexter Fletcher, ale wytwórnia nie chciała samych Brytyjczyków w obsadzie i ostatecznie w filmie znalazł się Oliver Platt.

Również sam etap kręcenia filmu nie był prowadzony w komfortowych warunkach – bardzo mało czasu Vaughn miał na preprodukcję i przygotowanie się do zdjęć, więc już na planie musiał polegać przede wszystkim na własnym instynkcie. Współpracował tam z pięcioma różnymi kierownikami zdjęć (operatorami), a także czterema asystentami reżysera. To wszystko sprawiło, że dużo więcej zależało od samego Vaughna i początkowo miał obawy, ale w końcu przyzwyczaił się do zaistniałej sytuacji. Mniej więcej w połowie zdjęć do ekipy dołączył John Mathieson, którego nazwisko można znaleźć choćby na IMDb przy pozycji operatora.

Pytany o swój styl kręcenia Vaughn podaje banalną odpowiedź – chce po prostu opowiedzieć pewną historię. Każde ujęcie podporządkowane jest temu, aby akcja szła naprzód, a unika jakiegoś machania, trzęsienia kamerą – nie może być tak, że widz nie wie co się właśnie dzieje na ekranie.

Podobnie jak choćby Christopher Nolan, Vaughn nie jest entuzjastą 3D. Ale akurat to nie jemu zawdzięczamy brak bezużytecznego 3D – najwyraźniej było już za mało czasu, aby w ogóle pomyśleć o tym. W ciągu tych 10 miesięcy miał powstać film, a z konwersją w postprodukcji na pewno by się to nie udało. Reżyser uważa, że do 3D trzeba się przygotować, zaprojektować każde ujęcie specjalnie dla trzech wymiarów i nakręcić film specjalnymi kamerami.

Źródła: Bleeding Cool, HitFix, /Film, CBR i SuperHeroHype


  • Facebook
  • Blip
  • Gadu Gadu
  • Grono
  • Wykop.pl
  • Nasza Klasa
  • Twitter
  • My Space
  • Del.ici.ous

Brak Komentarzy

Dodaj swoją opinię

Odpowiedz

Załóż konto, żeby nie podawać swoich danych za każdym razem. Zalogowani użytkownicy nie muszą też czekać na akceptację komentarza przez moderatora.