W obecnym roku może być ciężko o dobre wyniki w Box Office, zwłaszcza dla produkcji superbohaterskich. Mamy kilka tytułów i choć do tej pory wydawało się, że faworytami w finansowej rywalizacji będą raczej produkcje Marvel Studios i Green Lantern, to reakcje po zwiastunie X-Men: First Class wskazują, iż odmłodzeni X-Men nie są bez szans. Producent Bryan Singer twierdzi, że filmowcy nie mogą spoglądać na innych, tylko skupić się na robieniu własnego filmu, bo celem jest zrobienie jak najfajniejszej produkcji.
Bryan Singer, który nakręcił dwie pierwsze kinowe części X-Men, ma swoich faworytów w składzie First Class – według niego powinniśmy zwrócić w filmie szczególną uwagę na Mystique (Jennifer Lawrence) i Beasta (Nicholas Hoult). Spodobać się może również Azazel (Jason Flemyng), który jest taką jakby złowrogą wersją Nightcrawlera, przywracając na ekran najbardziej lubiane elementy tej postaci z X2, przy okazji demonstrując nową jakość.
Pochwały Singera powędrowały również w kierunku Havoka (Lucas Till), którego moment pojawienia się w filmach nie zgadza się z komiksami, ale dobrze pasuje do dotychczasowych produkcji o mutantach, ponieważ jest kolejnym przykładem na to, że jego moce są niebezpieczeństwem dla otoczenia.
Ze względu na ramy czasowe postanowiono część elementów zmienić względem komiksów i m.in. dlatego Havok nie będzie bratem Cyclopsa. Singer nie chciał zdradzać szczegółów poszczególnych relacji pomiędzy bohaterami, ale zaznaczył, że znajdą się elementy wierne komiksom i z których fani powinni być niezwykle zadowoleni. Pozostawienie tytułu First Class to było celowe działanie, ponieważ Singer uważa, że taka nazwa najlepiej pasuje do filmu o początkach X-Men, ale jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to kolejne części mogą już bardziej pasować do komiksów z serii First Class i nie tylko.
Źródło: Los Angeles Times










“Zaś Hellfire Club X-men spotkało dopiero w drugim składzie – czyli, Collosusem, Loganem i Nightclawlerem” oraz z Sunfire’m, Banshee’m, oraz Thunderbirdem
“Havok nie jest bratem Cyklopsa”
Ramy czasowe tak zwłaszcza że wielu mutantów starzeje się wolniej lub w ogóle jak Wolverine, Sabretooth, Mystque, Apocalypse itp.
W X-Men 1 i 2 oraz nowych komiksach Cyklop, Havok i Wolverine wyglądają na około 30 lub 35 lat.
Bzdurne w ogóle było to całe mieszanie czasów i ram. Scenarzyści przy pierwszej części myśleli chyba – wrzućmy kilku bohaterów, zobaczymy czy film się sprzeda. w ten sposób mamy Drake’a -Icemana, Pyro i Rogue w jednej bajce. A Bobby był przecież w żelaznym zespole pierwszych X-men. Wraz z Angelem, który w filmach – jest młodziutki i dopiero zaczyna latać I to dopiero w 3 części. Xavier i Magneto, i owszem, byli młodzi, ale zaraz po wojnie, spotkali się przy okazji, w ośrodku pomagającym ofiarom holocaustu. Zaś Hellfire Club X-men spotkało dopiero w drugim składzie – czyli ze Storm, Collosusem, Loganem i Nightclawlerem. Jedyna przyjemność, jaka mi została, to oglądanie luźnej adaptacji i ocenianie filmu jako takiego.
X-Men 4 nie będzie bo by za dużo ich to kosztowało zwłaszcza że X-men 3 było bardzo słabe i nic nie wniosło do serii poza całym stadem wepchniętych na siłę postaci, już bardziej podobał mi się Iron Man 2 i TDK.
Co do ewentualnej kontynuacji X-Men First Class to chętnie zobaczył bym Shadow Kinga lub Sinistra oraz którąś z jego drużyn mutantów Nasty Boys lub Maruders, o ile X-Men First Class będzie dobre.
Co prawda to prawda.
Ze względu na ramy czasowe… Jest tyle innych postaci, to po co wykorzystali akurat Havoka, który jest bratem Cyclopa? Mogli dać Forge’a. Z jego zdolnościami mógł pomagać Xavierowi w budowaniu Celebro. I dlaczego Darwin nie jest łysy i szary i ma źrenice. Już mogli go ucharakteryzować jakoś. Co miał na myśli Singer mówiąc o dalszych częściach ? Nie będą mogły wyglądać jak komiks bo przeca Angel dopiero w 3cześci się pojawia. Mogli by nie kombinować i zrobić X-men 4. Chciałbym zobaczyć Rogue w akcji.