McAvoy wyzwolony w roli Profesora X

W każdym kolejnym wywiadzie James McAvoy powtarza, że w X-Men: First Class nie próbował naśladować Patricka Stewarta. Tym razem jednak dołożył do tego anegdotkę – kiedy dowiedział się od producentów, że nie musi golić głowy, poczuł się wyzwolony i niczym nie skrępowany. To zaś prowadziło do decyzji o tym, aby pokazać Charlesa Xaviera zanim się stał osobą znaną z filmów Bryana Singera.

Według Szkota nie ma sensu robić prequelu z akcją osadzoną w przeszłości tylko po to, aby pokazać bohaterów jako te same osoby, w tym przypadku Profesora X i Magneto. Trzeba raczej przedstawić ich drogę ku ewolucji w postacie doskonale nam znane. McAvoy zapowiada, że jego Xavier jest po części przeciwieństwem mutanta zagranego przez Stewarta – ma wybujałe ego, gania za kobietami, lubi sobie wypić. Nie jest złą osobą, ale też nie jest bohaterem do jakich przywykliśmy.

Źródło: Blockbuster


  • Facebook
  • Blip
  • Gadu Gadu
  • Grono
  • Wykop.pl
  • Nasza Klasa
  • Twitter
  • My Space
  • Del.ici.ous