Do internetu trafił skan z magazynu SFX, na którym możemy zobaczyć Hugo Weaving w roli Johanna Schmidta (Red Skulla) w Captain America: The First Avenger. Złoczyńca na zdjęciu trzyma najprawdopodobniej Cosmic Cube, artefakt znany z komiksów Marvela.
Na temat filmu wypowiedział się również jego reżyser, Joe Johnston, tłumacząc dlaczego ten film będzie stał na zupełnie innym poziomie niż nieudany The Wolfman. Przede wszystkim tamto zlecenie przyjął ze względu na pieniądze – bardzo późno dołączył i tylko przez trzy tygodnie pracował nad preprodukcją Wilkołaka i przez tak krótki czas nie był w stanie opanować projektu pełnego chaosu. Johnston przypomina również, że sukces albo porażka danego filmu zawsze wiązana jest z osobą reżysera, podczas gdy na te dwa stany pracuje dużo więcej osób.
Tymczasem w prace nad Captain America był zaangażowany praktycznie od początku, więc spędził około 30 tygodni przy preprodukcji filmu, mając przez ten czas do dyspozycji zespół wykwalifikowanych i wspierających go producentów, którzy ciągle pomagają mu w zrealizowaniu jego wizji filmu. Reżyser chwali także obsadę z Chrisem Evansem na czele. Wszystko układało się tak dobrze, że nawet na pogodę w Wielkiej Brytanii nie można było narzekać – była tak ładna, że dla odmiany sami musieli postarać się o zrobienie deszczu do kilku scen. Swój wywód na ten temat Johnston zakończył stwierdzeniem, że czasami wydawało mu się jakby bogowie chcieli mu wynagrodzić w ten sposób porażki związane z The Wolfman.
Reżyser ujawnił również, że ciągle trwają prace nad zwiastunem Captain America: The First Avenger, ale zostanie on publicznie pokazany dopiero wtedy, kiedy niemal perfekcyjne będą wszystkie ujęcia wypełnione efektami specjalnymi. Jakbym miał obstawiać konkretną datę, to co nieco może zostać pokazane 6 lutego, kiedy odbędzie się tegoroczne Super Bowl.
Źródło: CBM











Mam nadzieję, że film będzie osadzony w rzeczywistych realiach II wojny światowej (coś jak w serii X-Men), a nie będzie przedstawiać alternatywnej historii.
Ta w rzeczywistych realiach druga wojna światowa w świecie Marvela z tworzeniem super żołnierzy, organizacją HYDRA i PG-13
.
PG – 13 NIE OZNACZA OD RAZU, ŻE NIE MOŻNA POKAZAĆ W MIARĘ PRAWDZIWE WOJNY. MYŚLĘ, ŻE BĘDZIE DOBRZE, GDYBY FOX ROBIŁ TEN FILM, WTEDY OBAWY BYŁYBY UZASADNIONE. WOJNA WEDŁUG MARVELA – CIEKAWE…
Doba dobra a tylko by nie wyszło jak z nazistami z Indiana Jonesa którzy nawet stada murzynów na łodzi nie chcieli zabić a wystarczyło zatopić ich statek
.
A czy przypadkiem wtedy nie zatopiliby Arki Przymierza?
co w związku z tym? nie chodzi mi o to, że wojna ma wyglądać realnie, ale niech przestawia wydarzenia, które faktycznie miały miejsce (jak lądowanie w Normandii w XO: W), a nie jakieś wymyślone historie i niech trzymają się faktów
No cóż ja też liczę że przy Kapitanie Ameryka powróci do formy z czasów Człowieka Rakiety który mi się podobał. Chociaż i tak lepsze wilkołaki mu wyszły niż te przerośnięte psy ze Zmierzchu
.
.
Jak mu się uda z Kapitanem Ameryką to może zrobi dla Marvela ekranizacje Iron Man Noir
mam nadzieje, że ma racje i wyjdzie mu ten film w porównaniu do Wilkołaka.