Już kilka wersji historii na temat tego, dlaczego Terrence Howard został wymieniony na Dona Cheadle’a w filmowej serii o Iron Manie, słyszeliśmy i wszystko wskazywało na to, że jednak poszło o pieniądze. Potwierdza to sam aktor, który czy tak czy siak nie jest bez winy, bo w ostatecznym rozrachunku chciał kasę, choć broni się, że chciał tylko dopełnienia kontraktu:
Podpisujesz kontrakt na trzy film, a oni przychodzą do ciebie po tym jak pierwszy zarabia 700-800 milionów dolarów i mówią: “Myślimy, że druga część osiągnie sukces z tobą lub bez ciebie, więc zamiast dawać ci należnych 8 milionów dolarów, damy ci 1 milion i pół godziny na podjęcie decyzji”.
Źródło: Toronto Sun










Terrence Howard był lepszym Ryhodes mówcie co chcecie
Ja mówię co chcę i uważam że był gorszy
.
Komiksowy James Rhodes to żołnierz twardziel jak Frank Castle a w pierwszym IM James był zbyt uległy.
O Jezu ciągle to wałkują.
Mnie i tak Don Cheadley się bardziej podobał jako Jim Ryhodes.