Cel uświęca środki – Fassbender o Magneto

Wczoraj wraz z opublikowaniem pierwszej oficjalnej grafiki przedstawiającej obsadę X-Men: First Class niemal w komplecie (choć spece z Foxa bronią się twierdząc, że nie zezwolili jeszcze na publikację tego zdjęcia, miało ono chyba oficjalnie ukazać się kilkanaście godzin później) w serwisie MSN znalazł się dość długi i wyczerpujący wywiad Michaelem Fassbenderem, który w filmie Matthew Vaughna przypomni nam postać Magneto.

Aktor urodzony w Niemczech ma nadzieję nie zawieść fanów, zwłaszcza że już Ian McKellen swoją interpretacją postaci Magneto osiągnął w tym aspekcie duży sukces. Do zaangażowania się w X-Men: First Class skłoniło go kilka elementów – scenariusz, reżyser Matthew Vaughn, James McAvoy jako Charles Xavier, a także świeże spojrzenie na historię mutantów. Fassbender bez bicia przyznaje się, że nigdy nie był fanem komiksów, ale szczególnie zainteresował go powrót do momentu, w którym Magneto i Profesor X byli jeszcze przyjaciółmi.

Zaraz po podpisaniu kontraktu aktor zabrał się za pracę domową – niemal utknął po kolana w komiksach z X-Men, które były jego głównym źródłem inspiracji przy odtwarzaniu postaci Erika Lensherra. Drugim takim źródłem okazały się poprzednie filmy z mutantami Marvela. Według niego Magneto jest niezwykle interesującym czarnym charakterem, biorąc pod uwagę jego historię z Holokaustem w tle. W młodości przeżywa ból i żal, a następnie przyjmuje machiawelską postawę, kiedy cel uświęca środki. Na koniec First Class Magneto ma mieć jasną wizję tego co planuje osiągnąć i jak do tego doprowadzić.

Bryan Singer, a także Matthew Vaughn nie wahali się przed stwierdzeniem, iż First Class będzie prequelem dotychczasowej serii X-Men. Po części wtóruje im Fassbender, według którego podstawy pozostają te same, tak jak i główny wątek. Mimo tego, z jego relacji wynika, iż chcieli zrobić coś świeżego, otwierając nowy rozdział, przy okazji nie przekreślając całkowicie tego co zobaczyliśmy we wcześniejszych filmach.

Bardzo pozytywne wrażenie na aktorze wywarło odwzorowanie lat 60-tych ubiegłego stulecia w scenografii i kostiumach. Według niego na pewno poczujemy klimat tamtego okresu. Inna sprawa to kostiumy samych mutantów – trykot samego Magneto przejdzie poważne zmiany w trakcie filmu, ale ostatecznie zobaczymy coś zbliżonego do komiksów. Przede wszystkim jeśli chodzi o hełm i czerwono-fioletowe kolory.

Źródło: MSN


  • Facebook
  • Blip
  • Gadu Gadu
  • Grono
  • Wykop.pl
  • Nasza Klasa
  • Twitter
  • My Space
  • Del.ici.ous

1 Komentarz

  1. Mr. ??

    Na Magneto jako głównego złego trzeba będzie poczekać do X-Men First Class 2 albo 3.