Wolverine na wielkim ekranie, czyli Hugh Jackman, już raz współpracował na planie z reżyserem Darrenem Aronofskym przy filmie The Fountain. Teraz najwyraźniej czekają ich kolejne wspólne miesiące, bo i sam aktor, który powoli znowu zaczyna nabierać na wadze i trenować do roli Wolverine’a, jest pewny tego, że to właśnie Aronofsky nakręci sequel X-Men Origins: Wolverine. Jackman liczy na to, że przy okazji będzie to dla niego bardzo niekonwencjonalny film i najlepsza ze wszystkich części sagi o mutantach. Czuje przy tym, że będzie to produkcja zupełnie inna od poprzednich.
Między innymi dlatego, że Aronofsky pozostanie Aronofskym i nie zmieni swojego upodobania do mrocznych dramatów. Oczywiście Wolverine 2 z pewnością będzie wersją light dotychczasowego dorobku reżysera, ale jak mówi Jackman – “To jest Wolverine, a nie Popeye. On jest w zasadzie mroczny”. W porównaniu do filmu Gavina Hooda możemy spodziewać się zmiany tempa, o czym może już świadczyć fakt, że scenariusz napisał Christopher McQuarrie (The Usual Suspects). Aktor zapewnia również, że film będzie wyposażony w przesłanie i po wyjściu z kina będzie o czym myśleć.
Źródło: Vulture










Szkoda tylko że w X-Men Origins Wolverine tego mroku nie widać jest za to bardzo słaba fabuła, banda mutantów lalusiów udająca twardzieli, totalna nie zgodność z X-Menami Singera oraz komiksem typu Sabretooth bratem Wolverinea, Agent Zero jako zły Azjata czy żałosny pseudo Deadpool by jeszcze bardziej utopić film w szambie
.
Myślę, że wszyscy znają Twoją opinie na temat X-MG:W. To chyba z założenia miał być film bez mroku? Zresztą o jaki mrok Ci chodzi?
Mnie ponosi na myśl o XOW chyba powinienem zażądać od Foxa odszkodowania za zmarnowany czas i nerwy przy oglądaniu tego gniota
.
.
Hugh Jackman – “To jest Wolverine a nie Popey. On jest w zasadzie mroczny”.
Chciał bym w to wierzyć, a jeszcze bardziej chciał bym wierzyć że tym razem będzie dobry scenariusz a nie wypociny ośmiolatka
W końcu poznamy zwierzęcą naturę Rosomaka? Oby nie wyszedł z tego “Zapaśnik”.