Red (2010) #2

Tytuł: Red
Produkcja: USA, 2010 r.
Reżyser: Robert Schwentke
W głównych rolach: Bruce Willis, Karl Urban, Mary-Louise Parker, John Malkovich

Idąc do kina na RED nie wiedziałem czego się spodziewać. Nie śledziłem z wypiekami na twarzy kolejnych newsów i trailerów, i gdyby to nie była ekranizacja komiksu, pewnie nie wydałbym 16 złotych na bilet. Na szczęście wydałem i obejrzałem najlepszy film na podstawie komiksu DC od czasu Drogi do zatracenia.

Film Roberta Schwentke jest znakomitym pastiszem kina akcji lat 90-tych. Niejako jest też podsumowaniem ostatniej dekady dwudziestego wieku, w której nie było jeszcze mody na rozbryzgiwanie się ciał i niesamowitych samochodowych piruetów, a także teledyskowego montażu. RED jest filmem kameralnym. Grupka bohaterów – emerytowanych agentów zdobywa listę osób do likwidacji, na której znajdują się ich nazwiska. Codzienna rutyna normalnego życia zostaje zerwana i nie ma w tym nic strasznego dla bohaterów, których większość tęskni za starymi czasami bycia agentem do zadań specjalnych. Rozpoczyna się misja w imię prawa do życia i oczywiście w imię wielkiej miłości.

Reżyser Planu Lotu fantastycznie stopniuje napięcie w swoim najnowszym obrazie. Robi efektowne, ale nie efekciarskie kino. Puszcza oko do widza nawiązując do Pola Rażenia, Na linii Ognia, czy też do filmów Johna Woo, w których nigdy nie kończą się naboje. Kiedy widz spodziewa się wielkiej podsumowującej jatki, do jakiej przyzwyczaiło nas dzisiejsze kino, otrzymuje ascetyczne, pełne napięcia zakończenie, w którym pada zaledwie kilka strzałów. A wszystko to jest okraszone znakomitym, naprawdę śmiesznym i niebanalnym humorem, co pozwala nazwać RED komedią pełną parą.

Nie można tez oprzeć się wrażeniu, że RED jest komentarzem do sytuacji dziejącej się w Hollywood. „Starzy aktorzy” albo nie dostają propozycji, albo grają w marnych produkcjach i wciąż tę samą rolę. Zastępowani są młodymi, pięknymi i „wymuskanymi” twardzielami pełnymi „ślepej ambicji”. Tutaj stara gwardia pokazuje, że nie można im niczego zarzucić. Nie tylko posiadają wielkie aktorskie umiejętności, ale potrafią też znakomicie współgrać ze sobą mając statut gwiazdy. Widać że, chemia połączyła znakomite tuzy aktorskie, jakże przecież różne od siebie. Bruce Willis, ostatni twardziel kina, zagrał popisową rolę twardego, zawsze opanowanego i zaradnego byłego agenta Franka Mosesa, a jego rolę najlepiej skwitował już 93-letni Ernest Borgnine w roli Henry’ego – „Takich jak On już nie ma”. Nie ma i nie widać jego następców, nie ma też już takich filmów – rozrywkowych, ale sensownych. Efektownych, a nie efekciarskich i pozbawionych scenariusza, w których aktorzy są tylko kukłami. W RED nie ma kukieł, są aktorzy, którzy stworzyli świetne kreacje – zarówno starsze pokolenie jak Helen Mirren, Morgan Freeman, John Malkovich, Richard Dreyfuss i Brian Cox, jak i przedstawiciele młodszego pokolenia Karl Urban i Mary-Louise Parker.

Robert Schwentke zadbał o stronę wizualną filmu tak by przypominała ona komiks. Udało mu się to doskonale za pomocą świetnych zdjęć Floriana Ballhausa. Multum detali i stylizowane pozy głównego bohatera, szczególnie w pierwszej sekwencji filmu przypominają kadry niemalże Millerowskie. Wykorzystanie futryn, drzwi i okien do wykadrowania planu idealnie podkreśla estetykę komiksu, a karty pocztowe zastosowane do szybkiego przenoszenia akcji w najróżniejsze zakamarki USA są jak przerzucane kartki komiksu, obracasz i już jesteś gdzie indziej.

RED to fenomenalna zabawa w kino i komiks. To film, który dostarcza niesamowicie inteligentnej rozrywki na najwyższym poziomie. Mistrzowska reżyseria, świetnie rozpisane dialogi, piękna muzyka, która nie przytłacza obrazu, bo praktycznie jej nie słychać, choć czujemy ciągłą jej obecność i fantastyczna gra aktorska sprawiają, że RED śmiało może konkurować w tym roku o palmę pierwszeństwa wśród najlepszych ekranizacji komiksowych. Chociaż nie znam komiksowego pierwowzoru jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że film Roberta Schwentke bije komiksowy oryginał Warrena Ellisa na głowę.

★★★★★★

Dawid „Havok” Śmigielski


  • Facebook
  • Blip
  • Gadu Gadu
  • Grono
  • Wykop.pl
  • Nasza Klasa
  • Twitter
  • My Space
  • Del.ici.ous