Norton rozwiewa wątpliwości w sprawie Hulka

Chyba czas oficjalnie podsumować sytuację, w której Edward Norton został zastąpiony przez Marka Ruffalo w roli Bruce’a Bannera – a przynajmniej sam aktor postanowił to zrobić. Oczywiście mimo komentarza udzielonego przez Kevina Feige’a, Norton potwierdza, że jednak wszystko rozbiło się o pieniądze, a on sam nie ma urazy do nikogo z Marvela, bo doskonale rozumie ten biznes:

Naprawdę nie mogliśmy się dogadać na płaszczyźnie biznesowej i zdaję sobie sprawę, że niektórych taki obrót sprawy rozczarował, ale nikt tutaj nie zawinił.

Norton również ponownie wyraża swoje zadowolenie i dumę z tego, że The Incredible Hulk podobał się fanom, ponieważ nikt nie lubi być częścią tych “gorszych” filmów.

Źródło: MTV Splashpage

Przeczytaj też:


  • Facebook
  • Blip
  • Gadu Gadu
  • Grono
  • Wykop.pl
  • Nasza Klasa
  • Twitter
  • My Space
  • Del.ici.ous

Komentarze: 2

  1. Mr. ??

    Od początku czułem że poszło o pieniądze.

  2. Proste… nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze… ale swoją drogą szkoda, Norton świetnie się wywiązał ze swojego zadania w The Incredible Hulk. Bez wątpienia był o niebo lepszy od Erica Bana z filmu Anga Lee z 2003 roku. Obawiam się, że Mark Ruffalo może sobie nie poradzić do końca z rolą Bruce’a Bannera w The Avengers, mimo iż lubię tego aktora, nieraz bywał on trochę monotonny… ale poczekamy – zobaczymy… i bądźmy dobrej myśli…