Czas na newsa z rodzaju “wspomnień czar”. Dawno temu Clint Eastwood dostał propozycję wcielenia się w Supermana, ale z niej nie skorzystał. W ten sposób swoją szansę otrzymał Christopher Reeve, który niej nie zmarnował. Eastwood natomiast po prostu czuł, że Superman nie był dla niego odpowiednią rolą. W podobny sposób legendarny aktor i reżyser odrzucił rolę Jamesa Bonda. Być może, gdyby miał okazję to Eastwood wcieliłby się w postać Namora (Sub-Mariner), który zawsze był jego komiksowym faworytem.

Źródło: IGN









