Marvel a reżyserzy

Dostać rolę w filmie Marvel Studios nie jest łatwo, tak jak i ją powtórzyć, o czym się niektórzy przekonali, ale równie trudno jest reżyserom otrzymać szansę nakręcenia danego filmu. Kevin Feige zdradził, że Kenneth Branagh robił wszystko co mógł, aby otrzymać to stanowisko reżysera Thora, a z Jonem Favreau i Iron Manem 2 wiąże się jeszcze dłuższa historia.

Tajemnicą nie jest, że w przypadku sequela Iron Mana reżyser wywalczył sobie dużo lepsze warunki finansowe, ale Favreau przede wszystkim chciał zostać tym, który nakręci The Avengers, ale Marvel zaczął stosować taktykę jak najmniejszych wydatków i stąd pomysł zatrudnienia nie mniej utalentowanego, ale tańszego Jossa Whedona. Tak więc twarde negocjacje w przypadku Iron Mana 2 okazały się dla Favreau sukcesem, ale przy okazji spowodowały, że nie znalazł się on wśród kandydatów do reżyserii The Avengers.

Dodatkowo Favreau niespecjalnie palił się do reżyserii drugiej części przygód Tony’ego Starka z powodu powiązań tego filmu z The Avengers, a także dużego pośpiechu w produkcji i nie wiadomo czy w związku z tym zdecyduje się na trzecią część. Zwłaszcza że Marvel znowu nie będzie skłonny zaoferować zbyt dużo pieniędzy.

Źródła: MTV Splashpage i Cinema Blend


  • Facebook
  • Blip
  • Gadu Gadu
  • Grono
  • Wykop.pl
  • Nasza Klasa
  • Twitter
  • My Space
  • Del.ici.ous

Komentarze: 4

  1. Mr. ??

    Na Avengers Favreau raczej nie miał szans zwłaszcza że jeszcze miał robić film o Kowbojach i Obcych.
    Za to na Iron Mana 3 ma całkiem spore szanse bo film powstanie po Avengers więc nie będzie już takiego nacisku i pośpiechu zwłaszcza że w ewentualnym Avengers 2 Iron Man nie musi się pojawić.
    Iron Man 3 mógłby być na podstawie Demon in a Bottle, Armor Wars lub Five Nightmares.
    P.S. Mam nadzieję że filmowy Mandarin podobnie jak komiksowy będzie miał magiczne pierścienie bez lipnego urealniania zwłaszcza że w tym samym uniwersum mają być Thor, Dr Strange czy Iron Fist :) .

    • Favreau zdecydował się na reżyserię Cowboys & Aliens dopiero po “fiasku” rozmów z Marvelem w sprawie Avengers. Wszystkiego problemem była i jest (bo niekoniecznie to Favreau musi być reżyserem IM3) kasa.

    • Trochę magii by się przydało w świecie Marvela. Z jednej strony to dobrze, że Marvel stara się nie płacić wielkich pieniędzy reżyserom i aktorom, ale z drugiej nie można wzbraniać się przed podwyżkami, jeżeli ktoś zarabia dla nich po 400mln.

  2. Favreau spisał się rewelacyjnie przy części pierwszej, przy drugiej poszło nieznacznie gorzej, ale to zapewne wina wspomnianego pośpiechu przy produkcji. Liczę, że jednak zmieni zdanie i zajmie się reżyserią ‘trójki’ Iron Mana…