Plotki i pogłoski mówiące o Riddlerze jako przeciwniku Batmana w nowym filmie wciąż powracają. Zaczęły się na długo przed tym, jak Jonathan Nolan zaczął pisać scenariusz sequela The Dark Knight. Co ciekawe, bardzo mało mówi się o innych potencjalnych rywalach, z wyjątkiem Catwoman. Według mnie jest to komfortowa sytuacja dla Chrisa Nolana i spółki – łatwiej będzie zaskoczyć fanów i opinie publiczną, gdyby na przykład okazało się, iż Riddlera wcale w tym filmie nie będzie.
Prawdopodobne jest jednak to, że Nolan w nowym Batmanie skorzysta z usług aktorów z którymi współpracował na planie Inception. Pewnie nie ze wszystkimi, ale faktem jest, że brytyjski reżyser przyzwyczaja się do niektórych nazwisk, a Warner Bros. chce to wykorzystać przy promocji filmu. W tej chwili wymienia się przede wszystkim Josepha Gordona-Levitta, Leonardo DiCaprio i Toma Hardy’ego. Każdy z nich ma wystarczające umiejętności, aby wcielić się w przeróżne postacie ze świata Batmana, ale i tak mówi się głównie o Riddlerze. Poczekajmy kilka dni, może tygodni, a pewnie pojawi się plotka o Marion Cotillard w roli Catwoman. Chociaż nie, ta plotka już była.

Źródło: CBM










Proszę, tylko nie DiCaprio. Niech już raczej zostanie na dnie oceanu, razem z Titanikiem. Jak dla mnie, był najsłabszym ogniwem Incepcji. Gordon-Levitt i Hardy dali radę, ich kreacje miały ikrę i głębię, a DiCaprio zagrał szarego, smutnego chłopca.
DiCaprio jest świetnym aktorem, pokazał to nie raz… chociażby ostatnio przy okazji Shutter Island. Zresztą tu się z przdmówcą nie zgodzę, ale w Incepcji też dał radę – swoją drogą świetny film!
DiCaprio jako villain? Hmm… to mogłoby być całkiem interesujące, jakby nie patrzeć umiejętności aktorskie ma… ciekawe, ciekawe…