Singer o fabule i postaciach w X-Men: First Class

W końcu, można by rzec. Bryan Singer udzielił całkiem wyczerpujących wypowiedzi na temat X-Men: First Class dziennikarzowi Ain’t It Cool News, które – uwaga – mogą zawierać drobne spoilery.

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami, akcja filmu rozgrywa się w latach 60-tych XX wieku, kiedy Kennedy jest prezydentem, a na ekranach telewizorów ludzie oglądali marsze Martina Luthera Kinga i Malcolma X. Czuć dominujący nastrój nadziei i w tych właśnie czasach spotkają się po raz pierwszy Charles Xavier i Erik Lehnsherr. Razem będą snuć domysły na temat wspólnej przyszłości ludzi i mutantów. Obydwoje wiekowo będą podchodzić pod trzydziestkę. Xavier grany przez Jamesa McAvoya będzie jeszcze posiadał włosy i na początku nie będzie znajdował się na wózku inwalidzkim, ale zobaczymy jak na nim skończy.

W filmie nie ujrzymy Jean Grey i Scotta Summersa/Cyclopsa ponieważ jest on prequelem wcześniejszych produkcji o mutantach. Nie jest to adaptacja komiksu zatytułowanego First Class, ale po prostu obraz pokazujący początki X-Men. Natomiast kostiumy samych mutantów mają być bardziej “komiksowe” niż w poprzednich odsłonach serii.

Jako że akcja rozgrywa się w latach 60-tych, to idealnym rozwiązaniem było wprowadzenie organizacji Hellfire Club, dzięki czemu zobaczymy January Jones jako Emmę Frost i Kevina Bacona w roli Sebastiana Shawa. W filmie wystąpią też Lucas Till jako Havoc, Nicholas Hoult jako Hank McCoy i Rose Byrne w roli Moiry MacTaggert. Także inni którzy zostali potwierdzeni, chociaż i tak zostaniemy zaskoczeni występami kilku postaci.

Film kręcony będzie tylko w Wielkiej Brytanii i USA, ale na planie odtwarzane będą różne międzynarodowe lokacje (m.in. Rosję), Singer zdradził jedynie, że początkowo odnajdziemy Xaviera na Uniwersytecie w Oxfordzie.

Źródło: Ain’t It Cool News


  • Facebook
  • Blip
  • Gadu Gadu
  • Grono
  • Wykop.pl
  • Nasza Klasa
  • Twitter
  • My Space
  • Del.ici.ous

Komentarze: 26

  1. kolo

    X-men bez wolverina to tak jak Tusk bez kłamstwa

    • Mr. ??

      Bez Wolverinea istnieli zarówno w komiksach jak i filmach Singera.

  2. A czy ogólnie najlepszym wyjściem nie byłoby odcięcie się CAŁKOWICIE do dotychczasowych filmów? czy dobre czy nie zawsze byłoby to łatwiej ogarnąć. Nie chciałbym aby nowym film z X-Men poszedł w stronę Superman Returns i był kontynuacją I i II części w pominięciem III i IV części.

    • Szczególnie, ze wszyscy pamiętamy jak to się skończyło…

    • Mr. ??

      Może ale X-Men First Class to chyba będzie prequel albo rebot dziejący się w latach sześćdziesiątych.
      Co się tyczy kolejnego filmu z Wolverinem to na pewno pominą wydarzenia z XO: Wolverine a co do reszty nie jestem pewien zwłaszcza że Jackman ma dalej grać Logana.

  3. Ja jestem dobrej myśli. Singer wie jak się robi X-Menów, Voughn również nieźle kręci i trafnie dobiera obsadę – zwłaszcza w “Stardust”. Czekam na pierwsze foty, zwłaszcza na Emmę Frost, która zaraz po Wonder Woman jest IMHO najciekawszą postacią komiksową.

  4. Mi fabuła odpowiada, mam nadzieję na dramatyczny pojedynek z Hellfire Club. Zawsze można się odciąć od poprzednich części, wystarczy o nich nie myśleć.

    • Mr. ??

      Od X3 a zwłaszcza od XO:W odciąłem się już jakiś czas temu
      dla mnie istnieją tylko X-Meny Singera i to wszystko :) .

      • PawellM

        Nie wiem co ludzie mają do X3. Zarzucają natłok postaci, a przecież w X2 też było wiele niewykorzystanych postaci. W X3 w końcu większą rolę miała Kitty (i w końcu aktorka pasująca do roli, a nie jak w X1 i X2!!!), dobry motyw z remedium, w końcu pokonany Magneto (chociaż nie do końca), w końcu giną tażke postacie pozytywne! A nie jak w większości adaptacji komiksów. Pare smaczków np. Sentinel czy Moira po napisach. Fajnie, że ukazali kilku nowych mutantów. choćby Angel i Juggernaut. Dobre walki np. Pyro vs. Iceman (w końcu pokryty lodem) lub Wolverine walczący w lesie. Mnie się podobał bardziej niż pierwsza część X-Men.

        • Uważasz, że Remedium pasuje do historii o Phoenixie? Jean Grey przez cały film była słupem soli, Jugernaut został debilem, a o Cyclopie wszyscy zapomnieli, bo mu się zmarło. Plus najgłupsza, nic nie wnosząca do akcji scena przenoszenia mostu. Inteligenty Magneto nie traciłby sił na takie śmieszne pokazy mocy. Sentinel i śmierć Xaviera to chyba za mało, żeby napisać, że to dobry film. A poropos Pierwszej Klasy, myślę, że twórcy nie za bardzo będą trzymali się poprzedniej chronologii, po prostu zrobią coś od podstaw.

          • PawellM

            Cyklop to kiepska postać więc mnie tam nie przeszkadzało, że o nim zapomnieli :D Remedium uważam, że to dużo lepszy pomysł niż maszynka robiąca z ludzi mutantów z X1. A i szkoda, że nie robią X4 ze starą obsadą, tylko prequel, który równie dobrze mógłby powstać za X lat z racji tego, że grają tam zupełnie inni aktorzy…

            • Nie wiem czy szkoda. Znowu wróciłby Magneto??? Nie znam nikogo kto lubi Cyklopa, ale jakiś sens powinna mieć scena jego śmierci. Tak w zasadzie wygląda cały X3 – bezsensownie.

            • Mr. ??

              X4 po tak słabej trójce skończył by jak Terminator Ocalenie po słabym T3.
              Maszyna robiąca z ludzi mutantów którzy potem umierają to bardzo dobry pomysł idealnie pokazuje że Magneto tak naprawdę chciał zabijać ludzi (co jeszcze lepiej widać w X2).
              To co wyprawia Magneto w X3 to jakaś kpina. Akcja z mostem głupia a najgłupsze jest to że zamiast zrzucić most na wyspę zniszczyć nim znajdujące się na niej budynki i zabić dzieciaka Magneto organizuję jakąś pseudo wojnę i to ma być duża akcja terrorystyczna.
              No i ten niby Feniks oraz Juggernaut debil który na dokładkę jest mały w komiksach to był potężny typ jak Hulk :) .

              • PawellM

                Magneto nie musi wracać. Tym razem przeciwnikiem mógłby być Apocalypto. Śmierć Cyklopa ukazywała, że Jean to już nie jest Jean. Nie wahała się zabić swojego ukochanego.
                Magneto w X1 chciał poprostu zrobić z ludzi mutantów,a śmierć była tylko efektem ubocznym o którym Magneto nie wiedział. Gdy dowiedział się pod koniec filmu powiedział coś w stylu “co ja zrobiłem”. Osobiście nie wyobrażam sobie aby Juggernaut w filmie był wielkości Hulka. A co do tego, że zrobili z niego debila mogę powiedzieć tylko tyle, że większego debila Singer zrobił z Sabretootha w X1.

                • Tu możemy się spierać czy większa oznaką debilizmu są warknięcia (Sabretooth) czy głupie teksty i zachowanie (Jugernaut). Ja obstawiam za drugą opcją. Po za tym Juger jest tak potężnym przeciwnikiem, że śmiało można było go umieścić jako jedynego przeciwnika X-Menów, no z Black Tomem było by idealnie. Taki skład jaki posiadał Magneto z pewnością podbiłby Ziemię…

                • Mr. ??

                  Chyba raczej Apocalypse i na prawdę nie chciał bym go widzieć w wykonaniu Foxa zwłaszcza po tym co zrobiono z Galactusem w FF 2, Feniksem, Juggernautem czy Deadpoolem w XOW. Może niech lepiej pojawi się w ewentualnej kontynuacji Avengers przynajmniej jest szansa że Marvel go nie s……y.
                  Magneto chciał zrobić z ludzi mutantów a to że oni później zginą nic go nie obchodziło było mu to nawet na rękę bo przynajmniej nie próbowali by się na nim później mścić. W X2 Magneto chciał zabić wszystkich ludzi na Ziemi wykorzystując plan Strykera.
                  Sabretooth w X1 to koleś od brudnej roboty który lubi trochę powarczeć itp jest mniej gadatliwy niż w komiksach.
                  Za to Juggernaut w X3 to debil który tylko rzuca głupimi tekstami a pokonują go dziewczyna i łysy chłopak :) .
                  To samo tyczy się Victora / Sabretootha w XOW z którego Logan po wszczepieniu adamantium robi worek do bicia i jeszcze żałosna próba z kuszeniem przejścia na zwierzęcą / ciemną stronę mocy :) .
                  Fox i twórcy X3 też nie wyobrażali sobie Juggernauta jako potężnego przeciwnika który siłą, wytrzymałością i rozmiarami dorównuje Hulkowi w końcu Fox nawet Galactusa nie wyobrażał sobie jako potężnego przeciwnika :) :) .

  5. PawellM

    No dobra. Można zgodzić się co do Emmy Frost. Jednak Kitty to była ciągle ta sama Kitty, a że aktorka inna to co za różnica. Pyro też w X1 grał inny aktor niż w X2 i X3.
    “W komiksach w różnych okresach był w stanie chodzić”
    W komiksach może i tak było, ale w komiksach też często wskrzeszane były różne postacie czy podawane różne sprzeczne originy itp. Jak dla mnie w filmie takie coś było by bez sensu.

    To, że nazwał Scott’a i reszte pierwszymi uczniami można w sumie interpretować na wiele sposobów. Np. że są oni najdłużej wśród uczniów którzy byli także w X1 np. Icema, Pyro itp. Więc niech będzie.

    „Havoc – jeśli bedzie on to dlaczego w filmie nie będzie jego brata Cyklopa? ”
    Bo będzie na przykład od niego starszy?

    W sumie w XO:W Xavier znał Scott’a(przynajmniej jego imię) więc, mógł o nim wiedzieć od brata.

    Jednak spotkanie Xaviera i Magneto z Jean nie nazwał bym pierdółką. Jest to dość istotne i jest to moment w którym dowiadujemy się czegoś więcej O Xavierze i Magneto. To troche tak jakby olali moment z obozu koncentracyjnego z X1 i w first class ukazali dzieciństwo Magneto jako szczęśliwe z rodzinką.

    • Mr. ??

      Scotta mógł znać bo czytał w jego myślach.
      Ale całe to spotkanie wygląda infantylnie Xavier wybiera Scotta który nic nie widzi by prowadził mutantów :) , może dzięki pozostałym zmysłom się o nic nie potknął :) .
      Ale tak jest jak film robią amatorzy z marionetkowym reżyserem który dokręcał nam nową wersje W pustyni i w puszczy :) .

  6. “Będzie Emma Frost.”
    So? W Wolverinie Frost była niby w creditsach, ale w samym filmie nazwana chyba była tylko siostrą tej całej Silverfox. Zresztą tu będzie się zwać White Queen i tyle tego zamieszania :P . A przecież już w klasycznej trylogii były takie błędy choćby z różnymi Kitty Pride w jedynce, dwójce i trójce.

    “Pozatym w XO:W był Xavier łysy, ale chodził, więc First Class musiałby się rozgrywać w tym samym czasie co XO:W.”
    W komiksach w różnych okresach był w stanie chodzić.

    “Tytuł „Pierwsza klasa” sugeruje, że film będzie opowiadał o pierwszych uczniach w szkole Xaviera (pierwszych X-Men)”
    Uczniowie, tak jak i samo założenie szkoły dla mutantów nie jest równoznaczne z pierwszymi X-Men. Nie ma powodu utożsamiać drużyny superbohaterskiej ze szkołą dla mutantów, a skoro nie jest to idealna adaptacja komiksów, to pierwsi uczniowie nie muszą być pierwszymi członkami X-Men – gorzej jeśli w First Class będziemy mieć do czynienia z założeniem X-Men. A można założyć, że w X-Menach Singera, Xavier nazywał Cyclopsa i resztę pierwszymi uczniami, podczas gdy miał na myśli pierwszych uczniów, którzy stworzyli drużynę superbohaterską X-Men.

    “Havoc – jeśli bedzie on to dlaczego w filmie nie będzie jego brata Cyklopa? ”
    Bo będzie na przykład od niego starszy?

    Zresztą większość takich sytuacji muszą naciągać bo trudno, aby każdy drobny szczegół był uwzględniony w momencie, gdy w tworzenie filmów zaangażowani są różni scenarzyści i reżyserzy. Nie da się tego osiągnąć, a pierdółki w stylu spotkania Xaviera i Magneto z Jean właśnie są pierdółkami i tyle – zresztą można winę za to zwalić na słabą pamięć Xaviera, bo to chyba jego był flashback :P .

  7. Mr. ??

    Jeszcze nie skreśliłem tego filmu ale stawiam nad nim znak zapytania.
    Liczę że Fox nie zrobi z tego filmu g….a w stylu XO:W
    że Matthew Vaughn będzie prawdziwym reżyserem a nie głupią marionetką w rękach idiotów jak Gavin Hood przy XO:W
    i że Bryan Singer wróci do formy z czasów kiedy robił X-Men 1 i 2.
    Co do niezgodności z X-Menami Singera i za dużej ilości to niestety mnie też boli może jestem przewrażliwiony po X3 i XO:W
    choć może film będzie o Xavierze i Magneto walczącym z Sebastianem Shawem i Hellfire Club a reszta pojawi się gościnnie. Cyklop, Jean i Storm może pojawią się w kontynuacji X-Men First Class w którym spotkanie Scotta i Xaviera nie będzie miało nic wspólnego z tym z XOW.
    Co do Emmy, Scotta innych mutantów to może starzeją się wolniej z resztą w komiksach Marvela i DC to większość postaci starzeje się bardzo wolno :) .

  8. PawellM

    A i nawet jeśli olali by XO:W, to jeszcze pozostaje X3 w którym na początku Xavier (pełnosprawny) z Magnetem odwiedzają Jean Grey. Ta scena też musiałaby mieć miejsce w tym samym czasie co First Class. Więc albo Jean i Scott pojawią się, ale w rolach epizodycznych, albo olewają i XO:W i X3. Wkońcu Singer tworząc Supermana też co nieco olał ;P

    Sory, że post za postem.

  9. PawellM

    Jeszcze jedno. Tytuł “Pierwsza klasa” sugeruje, że film będzie opowiadał o pierwszych uczniach w szkole Xaviera (pierwszych X-Men). Wtedy musieli by nimi być Banshee, Hank McCoy, który jeszcze w X2 nie był “owłosiony”(kolejna niespójnośc), Havoc – jeśli bedzie on to dlaczego w filmie nie będzie jego brata Cyklopa? Emma Frost nie będzie w X-Men tylko w Hellfire Club. Więc kto jeszcze jeśli nie będzie Scotta ani Jean, Storm tez raczej nie będzie. (tu znów nieścisłość, bo w X1 Xavier mówił Wolverinowi, że Scott, Jean i Storm byli jego pierwszymi uczniami)

    Mr.?? Nażekałeś na natłok postaci, a mi tu ich jeszcze brakuje. Przecież jakiś skład X-Men i Hellfire Club musi być.

  10. PawellM

    Będzie Emma Frost. Pozatym w XO:W był Xavier łysy, ale chodził, więc First Class musiałby się rozgrywać w tym samym czasie co XO:W.

  11. Dlaczego miałoby być niespójne z XO:W? W First Class nie będzie przecież aspektów odwołujących się do Origins.

  12. Mr. ??

    Pozostaje liczyć że film nie tylko będzie na poziomie X-Menów Singera ale tez oleje X-Men Geneza Wolverine bo taki syf można tylko olać jeśli naprawdę chce się zrobić dobry film z X-Men.

  13. PawellM

    Czyli nie ma co liczyć na spójność z XO:W.