Nowym Peterem Parkerem / Spider-Manem został Andrew Garfield, ale o rolę walczył również Josh Hutcherson, który nawet stworzył specjalne nagranie, aby zainteresowało się nim Sony i Marc Webb. Tak też się stało, ale na koniec rola i tak przypadła komuś innemu.
Źródło: Latino Review











Z tym najbrzydszym, to przesadziłeś (chociaż tylko trochę
). Wyliczając tak z głowy:
Ron Perlmen (Hellboy)
Mickey Rourke (Sin City)
Christopher Walken (w tej chwili nie pamiętam, w czym grał :p. Chyba W Pulp Fiction)
No i moim zdaniem największy brzydal kina – Steve Buscemi (Big Lebowski chociażby).
Brzydkich aktorek już nie będę wyliczał, bo musiałbym zacząć od Kirsten Dunst :p.
Całe szczęście, że Bóg istnieje. Ta jego twarz to coś okropnego, najbrzydszy aktor jakiego widziałem, zresztą Peter gdy miał już moc, czuł się pewnie w szkole, a tu na początku jest cieniasem, a potem mega twardziel, wiem, że to tylko pokazówka, na szczęście tylko.
Fajne wygibasy, ale on ani nie wygląda ani nie gra :/. Zero mimiki.
Ten filmik tylko udowodnił, że Hutcherson nie nadaje się na Spider-Mana… choć Garfield to też pomyłka… tak samo jak Tobey… kiedy Sony się w końcu opamięta?
dobrze, że go nie wybrali, choć Garfielda też o dupę rozbić.