Thomas Jane w końcu jako Jonah Hex

Czasami jeżeli czegoś bardzo chcesz, to w końcu otrzymujesz swoją szansę. Taki los spotkał Thomasa Jane’a, który chciał zagrać Jonaha Hexa w filmie Warner Bros. i nawet czynił ku temu pewne starania – zaaranżował zrobienie specjalnej charakteryzacji, a następnie przesłał zdjęcia gotowego efektu producentowi tego filmu, Akivie Goldsmanowi, ale niestety (albo na szczęście, patrząc na “sukces” w kinach Jonah Hex) rolę otrzymał Josh Brolin. Jednak w końcu dane będzie mu zagrać postać z komiksów DC – użyczy głosu Jonahowi w krótkometrażowej animacji dołączonej do Batman: Under The Red Hood.

Aktor jest niezwykle zadowolony z efektu jaki wyszedł animatorom przy tworzeniu wyglądu Jonaha Hexa, który nie należy do pięknych chłopców, a raczej wygląda jakby wyszedł spod ręki ślepego golibrody. Według Jane’a jest on nie tylko podły wobec innych, ale generalnie jest prawdziwym anty-herosem, co podoba się aktorowi, natomiast inne zdanie ma o Hollywood, które nie lubi tego typu “bohaterów”. Ma on trudności z podaniem przykładów z ostatnich lat i do głowy przychodzi mu jedynie Michael Chiklis jako Vin z The Shield. Zupełnie inaczej jest natomiast w przypadku gier video, gdzie choćby mamy bohaterów z serii Grand Theft Auto.

Jane przykłada bardzo dużą wagę do swojego wykonania, zwłaszcza w przypadku dubbingu, gdzie od głosu zależy cały “występ” aktora. Nie jest za to w stanie powiedzieć czy trudniej jest nagrywać kolejne linie dialogowe widząc materiał stworzony przez animatorów, czy tylko wyobrażając sobie, co się będzie w danym momencie działo. W tym drugim przypadku bardzo wiele zależy od reżyserów, którzy dobierają odpowiednie nagranie, natomiast kiedy gotowa jest animacja, to aktor jest “przywiązany” do tego co stworzyli już inni.

Komiksy są ważne dla Thomasa Jane’a – tę formę sztuki odkrył mając mniej więcej 8 lat i przestał się nimi interesować po dwudziestce, ale powrócił do nich po skończeniu 30 lat. Aktor nigdy nie przepadał za superbohaterami, a przypadły mu do gustu przede wszystkim ilustrowane klasyki w stylu Moby Dicka. Ceni sobie też twórczość autorów niezależnych, takich jak Robert Crumb, Charles Burns czy Daniel Clowes. Generalnie uważa, że komiksy są medium dużo rozleglejszym od kina.

Źródło: The World’s Finest


  • Facebook
  • Blip
  • Gadu Gadu
  • Grono
  • Wykop.pl
  • Nasza Klasa
  • Twitter
  • My Space
  • Del.ici.ous