Zanim reżyserem The Green Hornet został Michel Gondry, na tym stanowisku próbowany był Stephen Chow. Wydawałoby się, że spokojnie powinien odnaleźć się w środowisku komediowym reprezentowanym m.in. przez Setha Rogena, ale scenarzysta i producent Evan Goldberg wyjaśnia, że mieli drastycznie różne wizje tego jak film powinien wyglądać. Dodatkowo Chow życzyłby sobie pełnej i całkowitej kontroli nad filmem, czego oczywiście nie mogli mu zapewnić Goldberg, Rogen i Sony.
Goldberg wypowiedział się również w temacie konwersji do 3D. Filmowcy od początku chcieli stworzyć film w 3D, ale wtedy nie było jeszcze zgody “z góry”. Później natomiast było za późno na użycie kamer 3D, więc postanowiono postawić na konwersję, która według Goldberga jest lepszym wyjściem i w ten sposób zachowane zostaną m.in. rozbłyski.
Źródło: The Playlist









