Aktor Edward Norton zamieścił na swojej oficjalnej facebookowej stronie oświadczenie dotyczące braku jego osoby pośród obsady The Avengers. Tłumaczenie poniżej, oryginał w źródle.
Jak większośc z was wie, niezbyt chętnie opowiadam o biznesowej stronie procesu tworzenia filmów, ponieważ bardzo ważne jest dla mnie to, aby widzowie czerpali jak największą przyjemność z magii kina, bez żadnego uszczerbku. Jestem pełen wdzięczności za wsparcie od fanów Hulka i Avengers, więc uznałem, iż byłoby niegrzecznym nie odpowiedzieć. Najwyraźniej nie uda mi się kontynuować roli Bruce’a Bannera w The Avengers. Miałem szczerą nadzieję na występ w tym filmie, ale nie wyszło to tak jakbyśmy sobie życzyli. Zdaje sobie sprawę, że wiele osób jest zawiedzionych i to mnie zasmuca. Jestem wdzięczny Marvelowi za ich ofertę i danie mi szansy, aby zostać częścią długiej i wspaniałej historii Hulka. Nie potrafię również znaleźć słów, aby w wystarczający sposób podziękować fanom za entuzjazm jaki podzielali wobec tego, co ja i Louis próbowaliśmy zrobić z legendą. Bardzo wiele to dla mnie znaczy. Wychowałem się z Hulkiem i Bannerem, i byłem fanem każdego ich wcielenia. Jestem niezwykle dumny z tego, że mogłem być jednym z nich i będę podekscytowany widząc innych aktorów w tej roli. Hulk jest większy od nas wszystkich i dlatego właśnie go uwielbiamy, prawda?
Norton obrał drogę dyplomatyczną i to mu się chwali, ale wciąż nie posuwamy się ku wyjaśnieniu prawdziwych okoliczności tego całego zajścia. Łatwo też zauważyć, że brudną robotę wykonał agent aktora, dzięki czemu Norton otrzymuje +10 do wizerunku i +20 do respectu fanów.
Źródło: Facebook










Ale może w Avengers będzie Emil Blondky / Abomination i Samuel Sterns (tylko żeby znowu aktorów nie zmieniali bo oba Timy były dobre tylko że jeśli Emil nie powróci do ludzkiej postaci to Tim Roth nie będzie potrzebny ale podobno ma podpisaną umowę z Marvelem na jeszcze trzy filmy).
Przez tę całą sytuację zachciało mi się przypomnieć the Incredible Hulka z Nortonem. Tak też uczyniłem i musze stwierdzić, że film jest naprawde dobry… troche momentami przymulony ale dobry. Jednak jeśli chodzi o Nortona to zagrał on naprawdę rewelacyjnie, przekonał mnie od pierwszych paru minut filmu, że to Dr. Bruce Banner – naprawdę szkoda, że nie zagra on w The Avengers…
Dobra, dobra
.