Może zacznijmy od reakcji Edwarda Nortona i jego agenta na wypowiedź Kevina Feige’a, który wskazywał, że powody rezygnacji z Nortona w The Avengers wcale nie dotyczyły pieniędzy – według nich słowa wypowiedziane przez szefa Marvel Studios miały prowadzić do postawienia aktora w negatywnym świetle. Według agenta Nortona, Feige zadzwonił do niego dwa miesiące temu i wtedy chciał, aby aktor powtórzył rolę Bannera / Hulka w The Avengers. Później Norton odbył nawet spotkanie z Whedonem, a następnie rozpoczęły się negocjacje w sprawie kontraktu i spraw finansowych. Trwały one aż do ostatniej środy, kiedy Marvel poinformował, że zdecydowali się na inną opcję. Agent zaznaczył jeszcze, że słowa Feige’a były nieprawdziwe i nieprofesjonalne, a Norton bardzo entuzjastycznie podchodził do współpracy z Whedonem i resztą obsady, a fanom Marvela i samemu aktorowi należy się więcej szacunku.
Nie wiadomo więc jak było naprawdę, ale już jest pierwsza plotka o kandydacie do zastąpienia Nortona. Miałby nim być Joaquin Phoenix, czyli kolejny aktor z nazwiskiem, więc pojawia się drobny problem – jeżeli w przypadku Nortona nie można było dojść do porozumienia w sprawie pieniędzy, to z Phoenixem byłoby pewnie podobnie, chociaż być może Phoenix chcąc niejako wrócić do mainstreamu, zdecyduje się na w miarę niskie zarobki. Nie wiadomo też jak będzie z jego podejściem do współpracy, o której tak chętnie mówił Kevin Feige – w końcu Phoenix jest postacią kontrowersyjną i niekoniecznie jego udział w The Avengers byłby sielanką.












Jest znanym aktorem i to chyba nawet z nominacjami do Oscara (Gladiator? Spacer po linie?) Szkoda Nortona, choc może się okazać, że nikogo odpowiedniego nie znajdą i zwrócą się w końcu do niego… Phoenix to może zagrać, ale Lokiego (gdyby ten nie był już obsadzony)
Ooo… faktycznie na Lokiego by się nadawał idealnie… Potrafi swietnie zagrac czarny charakter…
Loki już zajęty ale są inni przeciwnicy Thora.
.
.
Chociaż do roli Malekitha czy Surtura musieli by Phonexa przerobić jak Billego Crudupa do roli Doktora Manhattana w Strażnikach
Są jeszcze egipski bóg Seth lub Pluton / Hades ale tu mi Phonex za bardzo nie pasuje
Miało być Phoenix.
ale stado dzieciaków i zagorzałych fan bojów tego nie zrozumie w końcu to oni prowadzili kampanie anty-piracką podczas wycieku do sieci XO:W bo film nie umiał się obronić gdyby film był dobry jak X-Meny Singera to by się obronił.
Ja tam i tak sadze że idzie o pieniądze może Phoenix ma mniejsze wymagania. Z resztą teraz będą ściemniać zarówno Marvel jak i Norton z agentem.
Najzabawniejsze są komentarze typu że film Avengers bez Nortona będzie słaby i trzeba go bojkotować.
Poziom filmu najbardziej zależy od scenariusza a najmniej od aktorów bo nawet taki dobry aktor jak Hugh Jackman nie uratował X-Men Origins: Wolverine choć w X-Menach Singera wypadł bardzo dobrze
Norton był świetny w roli Hulka, zresztą to znakomity aktor. Marvel coś ostatnio kombinuje restart Spider-Mana teraz zwolnienie od tak Nortona. Co do Phoenixa to nijak pasuje do roli Banner/Hulk, ale aktor z niego bardzo dobry.
Spider-Mana robi raczej Sony.
.
Z Nortonem to pewnie poszło o pieniądze, choć temu zaprzeczają
Nawet nie raczej a napewno Spider-Mana kręci Sony.
Nie wydaje mi się, żeby chodziło o pieniądze, Phoenix niby miałby dostać aż tak niższą kwotę? Nie wierzę w to. W końcu Joaquin Phoenix wydaje mi się, jest równie znanym dobrym aktorem.
Hulk to właśnie taka popierdułka głupi potworek w wyjątkowo wytrzymałych gaciach a do Ultrona, Nefarii czy Kanga to mu bardzo daleko
ale ta popierdułka – głupi potworek w wyjątkowo wytrzymałych gaciach – jak napisałeś – zdobył duuużą większą rzeszę fanów na Świecie, niż postaci o których piszesz… sam nie wiem nawet kto to jest Nefaria czy Kang, pewnie nie mają nawet własnej serii komiksowej, więc nie dziw się że Marvel woli inwestować w pewniaki niż grać na chybił-trafił, szczególnie po ostatnich filmach jak Jonah Hex czy The Losers…
Mr.??: Hulk to kluczowa postać marvela, a nie jakieś popierdółki, które wymieniłeś (Nefaria, Ultron, Kang, Skrullowie) i wymieniasz we wszystkich innych swoich komentarzach.
Jak dla mnie w Avengers spokojnie mogło by nie być Bannera / Hulka
.
W końcu mają być Iron Man, Thor, Kapitan Ameryka co daje też możliwość wprowadzenia do Avengers ich przeciwników a na dodatek wrogowie Avengers typu Nefaria, Ultron, Kang czy Skrullowie jest więc w czym wybierać.
Nieważne jak było… bo do bani, że nie będzie Nortona