Najprawdopodobniej nie doczekamy się w Polsce kinowych premier The Losers i Jonah Hex? Dlaczego? Bo dystrybutorowi po prostu nie opłaca się tego wyświetlać, a nie dlatego żeby komuś zrobić psikusa. Żyjemy w społeczeństwie demokratycznym, gdzie to widz-konsument decyduje co chce oglądać. Oczywiście można winić różne osoby i instytucje, że filmy powstają jakie powstają, ale można to zmienić robiąc mały krok naprzód i wydając pieniądze na tytuły, które nas interesują. Być może nie przyniesie to żadnego skutku, ale lepsze to niż siedzenie z założonymi rękami i narzekanie.
Czy lepiej byłoby, gdyby jedna osoba decydowała o tym jakie filmy puszczane są w kinach? Wątpliwe, bo jaką mamy gwarancję, że wybierze ona to co nas interesuje. Nie znajdzie się też na świecie osoba nieomylna, więc można zapomnieć, że ktoś dobierałby tytuły lepiej od społeczeństwa. Ile ludzi tyle poglądów, więc wole, aby pokazywano w większości komedie romantyczne i animacje, wiedząc że taka jest wola rodaków.
Może się mylę, ale wolę zaufać rodakom i robić małe kroczki w stronę poprawy, nawet gdyby miało to oznaczać błąd. Tak też rozumiem patriotyzm – poprzez zaufanie do współobywateli i szacunek wobec podjętych decyzji. Dzisiaj jest okazja, aby zrobić mały krok naprzód i udowodnić, że jest się Obywatelem, a nie tylko osobą, która siedzi i narzeka. Każdy rezultat uszanuję, ale nie darowałbym sobie, gdybym miał zlekceważyć okazję do zrobienia choćby najmniejszego kroczku naprzód.










Dystrybutor podjął dwie dobre decyzje. Najpierw zaplanował polską premierę 3 miesiące po premierze w USA. Ponieważ film okazał się totalną szmirą (na IMDB oceniany jest niżej, niż takie “perełki”, jak Daredevil, Elektra, a nawet Batman Forever), miał wystarczająco dużo czasu, żeby nie ściągać filmu do Polski i zaoszczędzić na tym kupę kasy, która nie ma szansy się zwrócić.
Po recenzjach, które zbiera Jonah Hex, prawdopodobnie nie obejrzę go nawet w divx. Szkoda mi czasu, a poza tym nie mogę już patrzeć, jak Megan Fox udaje aktorkę. Jakiś rok temu chodziła plotka, że ma dostać główną rolę w Fathom i She-Hulk. To jast bardzo dobry pomysł, pod warunkiem, że celem producentów jest nakręcenie kolejnej szmiry, która pogrąży kolejne postacie w byle jakich filmach na długie lata (vide Spider-Man).