W sierpniu 2009 roku Brett Ratner twierdził, że adaptacja Youngblood, którą chce nakręcić, znajdowała się w fazie tworzenia scenariusza. Dzisiaj, a mamy już maj 2010, Youngblood wciąż nie ma scenariusza, a reżyser mówi, że jest to projekt, który zostawia sobie na przyszłość i najwcześniej zajmie się nim w 2011 roku.
Ratner spokojnie podchodzi do tematu Youngblood, ponieważ chce uczynić z grupy superbohaterów stworzonych przez Roba Liefelda nową, wielką markę, zwłaszcza że już nigdy nie nakręci kolejnego filmu z serii X-Men bądź Rush Hour (Godziny szczytu). Autor X-Men: Last Stand wierzy, że może z Youngblood zrobić to, co Singer zrobił z mutantami Marvela.
Jego najbliższym projektem będzie najprawdopodobniej Tower Heist, a następnie będzie mógł się poświęcić Youngblood. Ratner zaprzecza również jakoby w życiu nie czytał komiksów i wyjaśnia, że wychował się czytając Supermana i Batmana. Szczególnie przypadły mu do gustu utwory z Człowiekiem ze Stali, a później przeczytał Youngblood i to ta grupa superbohaterów stała się jego nowymi ulubieńcami.
Źródło: MTV Splashpage










Ratner i marka w stylu Singer/X-Men? Nie, to raczej nie możliwe, choć nigdy nie wiadomo…
Ja panu B. Ratnerowi już podziękuje za X-Men: Ostatni Bastion.
.
Pewnie by zrobił z Chapela wesołego murzyna a z reszty postaci bandę idiotów