W Los Angeles miało miejsce spotkanie przedstawicieli mediów z obsadą filmu Iron Man 2. Polska premiera już 30 kwietnia, natomiast Amerykanie obejrzą film tydzień później.

Co miał do powiedzenia reżyser Jon Favreau na temat presji związanej z sequelem niespodziewanego hitu? Jego teoria przedstawia dwa rodzaje presji – pierwszy to taki, gdy organizujesz imprezę i nie wiesz czy ludzie w ogóle na nią wpadną. W przypadku drugiego rodzaju presji wiesz, że ludzie przyjdą na twoją imprezę, ale chcesz zrobić wszystko, aby bawili się na niej jak najlepiej. Dwie części filmowego Iron Mana i dwa różne rodzaje presji.

Co ciekawe, podobnie jak w przypadku części pierwszej, także pracując nad Iron Manem 2, ekipa nie zawsze trzymała się scenariusza napisanego przez Justina Theroux, który musiał bardzo często wprowadzać do niego poprawki. Historia ciągle była taka sama, ale kręcono bardzo różne ujęcia tych samych scen i dlatego w filmie na przykład braknie sceny znanej ze zwiastuna, kiedy Pepper Potts całuje hełm Iron Mana – reżyser dał inną wersję, ze względu na tempo filmu. Oczywiście ta scena, podobnie jak wiele innych znajdzie się na DVD i Blu-ray. Generalnie Favreau zapowiedział całą masę materiałów dodatkowych i tym razem np. powstanie komentarz audio.

Gwyneth Paltrow zaznaczyła, że bardzo dobrym posunięciem było przedstawienie w filmie kompetentnych i inteligentnych kobiet, dzięki czemu film powinien znaleźć swoich zwolenników również wśród płci pięknej. Według aktorki nie jest to film tylko dla 15-latków, ale także inni mogą się z nim utożsamiać na wielu płaszczyznach.

W podobnym tonie wypowiedziała się Scarlett Johansson, która uważa, że w tego typu filmach zwykle na pierwszym miejscu w przypadku kobiet stawia się na urodę, natomiast tutaj seksapil schodzi na drugi plan. Oczywiście nie zaprzecza, że panie w tym filmie są seksowne, ale zwraca uwagę na to, że są ambitne, inteligentne i zmotywowane. Scarlett nie chciała być tylko pionkiem wśród walczących mężczyzn i tego samego zdania był reżyser, który chciał, aby Black Widow była pełnoprawną postacią.

Mickey Rourke w trakcie konferencji podobno wyglądał na mocno znudzonego i generalnie jego wypowiedź była do przewidzenia – chwalił wszystkich, zwłaszcza Jona Favreau, z którym dobrze mu się pracowało. Warto jednak wspomnieć o jednej ze scen, gdzie Rourke i Sam Rockwell zdecydowali się na małą improwizację, ale dziwnym trafem nie zobaczymy tego w kinie – w tej scenie Rourke mówi: “Daj mi wódki, to wino jest gówniane”, a Rockwell wylewa je, po czym odpowiada, że faktycznie jest gówniane.

Na żadne pytania odpowiedzieć nie mógł Sam Rockwell, którego po prostu ze względów logistycznych zabrakło – aktualnie występuje na Broadwayu i Favreau trochę żałował, ponieważ według niego aktor, który wcielił się w Justina Hammera jest niezwykle zabawny. Favreau powiedział również więcej na temat tego, jakoby kandydatura Rockwella była rozważana odnośnie do roli Tony’ego Starka. Tak rzeczywiście było, ale jeszcze w momencie, kiedy reżyser nie widział się z Robertem Downeyem Jr. Kiedy się spotkali, coś zaiskrzyło i reżyser wiedział, że to właśnie Robert musi zagrać Tony’ego.

Wreszcie Robert Downey Jr. Aktor był bardzo zadowolony z tego, że w przypadku sequela doszło kilku nowych, uznanych aktorów, ale dla niego wiązało się to z większą presją, ponieważ czuł się za nich odpowiedzialny i porównał to do sytuacji, gdzie trener zespołu sportowego dostaje na wiosnę nowych zawodników.

Don Cheadle zadowolony jest z faktu, że miał okazję wystąpić w tak dużym filmie i jako ciekawostkę, powiedział, że w porównaniu do zbroi, którą nosił Robert Downey Jr., jego (War Machine) faktycznie była zrobiona z metalu.
Źródło: CBM









