Kiedy słyszę „konserwatywny” chce mi się wymiotować. Całe to konserwatywne społeczeństwo potrafi zepsuć wszystko co piękne w kinie. I właśnie teraz, kiedy do kin wchodzi prawdopodobnie jeden z najlepszych obrazów ostatnich lat, konserwatywni muszą dodać swoje trzy grosze.
„Czy rola w Kick-Ass wpłynie na psychikę 13-letniej Chloe Moretz wcielającej się w Hit-Girl? Jej postać nie tylko zna sztuki walki i wszelkimi dostępnymi środkami zwalcza przestępców, ale też zdarza jej się siarczyście przekląć”. Pewnie, że ta rola wpłynie na młodą aktorkę. Za miesiąc popełni samobójstwo, wszak wszystkie siarczyste przekleństwa poznała dopiero na planie Kick-Ass i od tej pory „cock” będzie prześladował psychikę młodej, niewinnej istoty, która została zmuszona do gry przez Szatana. Jakież to nieszczęście, że Chloe Moretz nie zagrała w niewinnej komedii romantycznej albo żeńskim odpowiedniku Kevina samego w domu, wtedy czekałyby ją tylko odwyki narkotykowe. A tak młodziutka dziewczynka, stanie się megagwiazdą i obiektem westchnień męskiej publiczności na całym świecie, co niekoniecznie oznacza, że wszyscy jesteśmy pedofilami.
Czy cofamy się do roku 1954 i Uwodzenia niewinnych? Mam nadzieję, że nie, ale kiedy słyszy się głosy o tym, że Kick-Ass będzie negatywnie wpływał na odbiorcę (potencjalnie nastolatka), skojarzenie samo przychodzi na myśl. Zastanawia mnie kto nie będzie mógł pozbierać się po seansie nowego filmu Matthew Vaughna? Czy naprawdę konserwatywni są tak naiwni by wierzyć, że przeciętny nastolatek jest czysty jak łza, a brutalność przedstawiona na ekranie jest wstanie zniszczyć duszę przeciętnego odbiorcy? Kick-Ass nie może wpłynąć negatywnie na widza. Kick-Ass może tylko dać pozytywnego kopa ludziom zapoznanych z brutalnością świata otaczającego, którzy potrzebują bohatera, kogoś z kim będą mogli się utożsamić. Z pewnością łatwiej będzie się utożsamić z bohaterami stworzonymi przez Marka Millara, niż z kimkolwiek z całego amerykańskiego panteonu superbohaterskiego. Dość już patrzenia na bezowocne działania superistot, które kierują się fałszywą moralnością. Ludzie chcą zobaczyć jak ktoś „kopie tyłki” zwykłym bandziorom i dzięki temu staje się „super”.
Z niecierpliwością czekam na Kick-Ass. Chcę zobaczyć jak rodzi się prawdziwa superbohaterka, która nie przebiera w środkach. Chcę poddawać się hipnotyzującemu głosowi pewnej trzynastolatki, która trafia z pistoletu w głowy lepiej niż Święty od Morderców. Chcę słyszeć te wszystkie siarczyste przekleństwa używane ze świadomością rozgarniętej dziewczyny. Chcę zobaczyć jej krwawy balet między różnej maści złoczyńcami.
Nie udawajmy zgorszenia po seansie, nie mówmy, że to demoralizacja młodzieży, że to zboczone i zbyt brutalne. Seks i przemoc to mieszanka, która dobrze ze sobą współgra, to mieszanka, którą widzowie uwielbiają oglądać. Dlatego to właśnie Hit-Girl stanie się największą gwiazdą Kick-Ass. Część sukcesu będzie ona zawdzięczać Nicolasowi Cage’owi, z którym stworzy znakomity duet na ekranie. Młodość i starość, kobieta i mężczyzna, niedoświadczenie i rutyna. Idealna para, która uzupełnia się w każdym calu tworząc perfekcyjny organizm jakim może stać się Kick-Ass. Jeżeli to się sprawdzi, kwestią czasu stanie się zekranizowanie Powrotu Mrocznego Rycerza.










Autor tekstu nie rozumie pojęcia “konserwatywny” ale luz
Dzisiaj każdy może być “dziennikarzem” kto ma neostradę
ja się przejąłem:) No ale co to jest realizm? KIck-Ass nie kończy się Happy endem, chyba, że lubisz jak celuje Ci się w twarz z pistoletu… Lajtowy film rozrywkowy to min. ulubieniec polskiej publiczności… Wolverine, który lajtowo mówi” tnijcie się, i tak wam nic nie będzie…
No, ale przecież Bondy to były lajtowe filmy, przynajmniej do Casino Royale, ten film wiele wspólnego z powagą czy realizmem nie ma, więc trudno, żebym miał go inaczej nazywać. I nie wiem czemu miałoby nie być krwi czy plecaka odrzutowego? Nie ma na to reguły. No i przecież w Kick-Ass był Happy End, śmiercią Big Daddy’ego się nikt nie przejął
.
Chociażby to, że wtedy krew by się nie lała, zamiast plecaka odrzutowego byłby helikopter, a w ostatniej scenie z martwych wstałby Big Daddy, bo happy end musi być. Rozrywkowy owszem, bo kino to rozrywka, ale lajtowy na pewno nie. Bond też miał plecak odrzutowy:)
Nie wiem co do tego ma wielka wytwórnia, ale jak inaczej nazwać film, w którym główny bohater lata sobie z pomocą jakiegoś napędu odrzutowego i strzela do ludzi z bazooki, a 11-letnia dziewczynka z gracją baletnicy morduje super-groźnych mafiozów
?
Nie powiedziałbym, że Kick-Ass to lajtowy film rozrywkowy. Byłby taki gdyby wyprodukowała go wielka wytwórnia.
“I jeśli, ktoś nie rozumie komiksu i filmu”
Akurat w przypadku Kick-Ass nie ma nic do zrozumienia, bo to lajtowy film rozrywkowy. Jedynie.
“a nie krytykujcie tekstu, który wyraża to czego wszyscy fani komiksu i dobrego kina (inteligentnego) pragną.”
Nie wszyscy, oj nie wszyscy. Ja nie i nazwać Kick-Ass inteligentnym kinem jest bardzo dużą przesadą
.
Zgadzam się z Doogym. Wydaje ci się naturalne, że w ludzkiej naturze leży chęć oglądania seksu i przemocy. W rzeczy samej, takie skłonności istnieją i prawdopodobnie w różnym stopniu tkwią w każdym z nas. Ale logika tego świata wymaga, że do pewnego zachowania musi istnieć też kontrast. Tym kontrastem są tzw. “konserwatywne” akcje wymienione przez ciebie. I one mają swój cel, jak chociażby dbanie o to, by zachowana była równowaga – by jednak epatowanie przemocą nie przekroczyło dopuszczalnych norm, by nie nastąpiło “przegięcie” w jedną stronę. Każdy z nas ma jakąś rolę do spełnienia w tym świecie, w tym boskim planie, bracie. Może zamiast tak “przeklinać” tych ludzi, postaraj się spojrzeć na to z drugiej strony – film, który trafia w twój gust, jest właśnie dyskutowany i jest na ustach wielu ludzi. A z tego może być jakiś plon.
Pozdro, bracie
Admin forum SMO
Bez wątpienia jest to najlepszy tekst Havoka, w którym śmiało i bez precedensów wyraża swoje odważne poglądy. Zarówno ten kraj, jak i wszechobecny internet (on przede wszystkicm), oferują nam wolność słowa i wolnośc poglądów. I taką wolność wykazali zarówno twórcy komiksowej opowieści Kick-Ass, jak i reżyser ekranizacji Matthew Vaughn, wyrażają ją i manifestują! Hit-Girl skradła film innym postaciom, jest wyrazista i posiada fenomenalny magnetyzm. Tak, mimo swej brutalnej profesji, krwawych mordów i siarczystych przekleńsw, jest urocza, sympatyczna i sexowna, dlatego zyskuje (i jeszcze zyska) wielu fanów na całym świecie (głównie mężczyzn). Anormalne jest przejście obok tej postaci obojętnie, bądź zgorszenie i fala krytyki.To najbardziej barwna postać tego filmu, która nadaje mu mega-kopa, a jej przerysowane skrajne relacje z ojcem Big Daddym (N.Cage) są najlepszym wątkiem w ekranizaji). I jeśli, ktoś nie rozumie komiksu i filmu, to niech wraca co swojej ulubionej chałowej konwecji, czyli bezkrwawych, idiotycznych PG-13 w stylu X-men: Geneza. To dobiero wypatrzenie rzeczywistości. Jak walka dobra ze złem, czy też zła z mniejszym złem ;P, może odbywać się bez krwi i przemocy? Wyjdźcie na ulicę, albo włączcie TV, a nie krytykujcie tekstu, który wyraża to czego wszyscy fani komiksu i dobrego kina (inteligentnego) pragną.
Amen
Jeżeli ktoś odbiera filmy tak emocjonalnie, że mogą zmienić jego zachowania czy na niego wpłynąć, to może nie powinien oglądać filmów, IMO. Ludzie chcą oglądać filmy brutalne i dosadne, czy tego chcemy czy nie, to po prostu jest w ludzkiej naturze. Problem jest dopiero wtedy, kiedy ma to swoje odwzorowanie w życiu. Ja np. nie wiem czy fanów Saw uznać za ludzi normalnych
, ale akurat w przypadku Kick-Ass jedno jest pewne – nie jest to film na poważnie i choćby dlatego uważam głosy narzekające na Hit-Girl za nietrafione.
Havok – z ang. spustoszenie. Myślę, że siejesz swoją recenzją właśnie spustoszenie w głowach nastolatków. To, że świat jest przepełniony brutalnością nie oznacza, że na każdym kroku człowiek powinien być nią faszerowany. Sam nie wiem co myśleć o tym filmie, ani o serii komiksowej. Jako fan superbohaterów jestem gotów zaakceptować ich ludzkie słabości, czy niedoskonałości, ale napawać się złem, które świadomie wokół sieją to nie do końca normalne. Próbujesz ludziom wmówić, że są konserwatystami tylko dlatego, że nie akceptują potężnej dawki seksu i przemocy jaką serwuje się na każdym kroku?
Przeczytaj sobie jeszcze raz swoją recenzję i jeśli spokojnie przebrniesz przez Twoje słowa:
Chcę zobaczyć jak rodzi się prawdziwa superbohaterka, która nie przebiera w środkach. Chcę poddawać się hipnotyzującemu głosowi pewnej trzynastolatki, która trafia z pistoletu w głowy lepiej niż Święty od Morderców. Chcę słyszeć te wszystkie siarczyste przekleństwa używane ze świadomością rozgarniętej dziewczyny. Chcę zobaczyć jej krwawy balet między różnej maści złoczyńcami.
to znaczy, że coś jest z Tobą bracie nie w porządku.
Nie chcę Cię obrazić, ani urazić – sam byłem ponad rok redaktorem strony o komiksach. Zależy mi na tym żebyś wziął odpowiedzialność za swoje słowa i za wszystkich, którzy uwierzą w to co napisałeś:
Kick-Ass nie może wpłynąć negatywnie na widza
film zbiera skrajne recenzje od zachwytów po najniższe w tym wypadku 1 czytając Rottentomatoes odnoszę wyrażenie, że część recenzentów nie wie co to film na podstawie komiksu i jakimi prawami się rządzi, zamiast siedzieć na sali kinowej i świetnie się bawić doszukują się tych złych rzekomo rzeczy które mogą negatywnie wpłynąć na młodego widza zapominając, że przemoc jest dookoła nas, a dzieciaki godzinami siedzą przed komputerami i grają w kolejną część GTA. Ciekawe co by powiedzieli gdyby film powstał w kategorii P-13 ? Pewnie przyczepili by się, że film jest kiepski, a bohaterowie są tak nudni jak ostatnia rola Pattinsona.