Wymarzone projekty z mutantami

Do premiery kolejnego filmu spod znaku X pozostało jeszcze sporo czasu. Jest to dobry czas, aby zastanowić się, jak wyobrażamy sobie przyszłość filmowego X-uniwersum.

Filmem, któremu chyba najbliżej do realizacji jest X-Men: First Class. Osobiście widziałbym go jako kontynuację trylogii – trenowane przez znanych nam bohaterów byłoby nowe pokolenie mutantów, które już się pojawiło na wielkim ekranie: Colossus, Kitty Pride, Jubilee, Iceman, Rogue oraz kilka nowych postaci (może X23?). Ma to być film dla młodzieży, więc znalazłoby się w nim dużo miejsca dla trójkąta: Iceman-Rogue-Wolverine, czy miłosnego związku Kitty-Colossus. W przerwie między zajmowaniem się problemami typowych nastolatków bohaterowie trenowaliby pod okiem swoich starszych kolegów. Wygląda jednak na to, że Fox ma inne plany, gdyż obraz będzie opowiadał prawdopodobnie o młodzieńczych latach zespołu uformowanego w serii. Mam nadzieję, że tak rzeczywiście będzie, bo chodzą słuchy także o tym, że bohaterami mają być pierwsi X-Men znani z komiksów, co nie byłoby dobre, bo rozwaliłoby całe filmowe kontinuum (jak pamiętamy Angel dołączył dopiero w trzeciej części, a Iceman jest sporo młodszy od Cyclopsa).

Równie bliska powstania jak FC jest kontynuacja solowego filmu o przygodach Rosomaka. Ze swojej strony pragnąłbym, żeby film otrzymał kategorię R, jednak jak wiemy jest to niemożliwe. Mam więc nadzieję, że twórcy ucząc się na swoich błędach, nie będą chcieli pokazać „mrocznego” i „brutalnego” Wolverine’a, bo wyjdzie to po prostu sztucznie i żenująco. Innym błędem popełnionym przy kontynuacji było niewątpliwie umieszczenie zbyt wielu postaci, które co prawda wnosiły co nieco do filmu i nie były tam na siłę, ale nie pozwoliły rozwinąć skrzydeł głównemu bohaterowi. Mam też nadzieję, że nie dostaniemy czołówki rodem z pierwszego filmu, bo oglądanie wydarzeń w przyspieszonym tempie nie ma po prostu sensu. Co natomiast chciałbym zobaczyć? Dobry film akcji. Dobry tzn. nieprzesadzony i o nieco bardziej złożonej fabule. Jeśli będzie wyglądało to tak, że Logan po raz kolejny będzie walczył z przeciwnikami, którzy zabiją mu ukochaną, a wszystko zakończy się dobrze, to będę rozczarowany. Niestety przeczucie podpowiada mi, że tak właśnie będzie. Poza tym obowiązkowo musi zostać pokazany trening Wolverine’a na samuraja.

Ostatnim filmem, o którym wiadomo, że na 99% powstanie jest Deadpool. Nie wyobrażam sobie tego inaczej jak czarną komedię. Pytanie tylko, czy twórcy zdecydują się na przerysowaną, czy bardziej realistyczną wersję? Ta pierwsza wydaje się być lepsza. A historia? Deadpool to najemnik, więc powinien dostać jakieś trudne zadanie. Jak zwykle powinno pójść coś nie tak, co doprowadzi do kłopotów, z których Wade spróbuje się wydostać. Nie powinniśmy mieć żadnych nawiązań do świata X-Men, bo są one raczej niepotrzebne. Mam nadzieję, tak jak w przypadku First Class, że nie zostanie popsute kontinuum i wydarzenia z Wolverine’a będą miały miejsce w uniwersum tego filmu. Oczywiście nie możemy dostać Deadpoola z zaszytymi ustami i strzelającego promieniami z oczu, bo to byłaby katastrofa. Twórcy jednak z pewnością coś wymyślą i jakoś to obejdą. Czy wydarzenia będą się działy przed, czy po Wolverine’ie jest mi kompletnie bez różnicy.

O wiele mniejsze są za to szanse na powstanie Magneto. Przeszłość tego bohatera w obozie koncentracyjnym została już zaznaczona w X-Men i ja bym to dalej rozwijał. Film pokazywałby życie w takim obozie, tyle, że znalazłaby się tam jedna osoba z nadludzkimi mocami. A może znalazłoby się miejsce dla innych mutantów? Na taki pomysł nie wpadł chyba jeszcze żaden twórca filmowy. Jeśli obraz odniósłby sukces mógłby stać się początkiem trylogii. W drugiej części zobaczylibyśmy relacje Erica z Xavierem, zaś w trzeciej zbieranie drużyny Braterstwa Mutantów. Pytanie tylko, czy dałoby się zrobić film o obozie koncentracyjnym, który byłby przystępny również dla młodszych widzów i czy potencjalnym widzom spodobałoby się takie podejście do tematu. Poza tym prawdopodobnie relacje Magneto – Profesor X zostaną pokazane w First Class.

Pojawiły się również plotki, że Gambit mógłby doczekać się własnego filmu, jednak jego losy na razie są nieznane. Moim zdaniem solowe przygody Gambita powinny w jakiś sposób splatać się z losami Rogue (i mamy już czworokąt: Wolverine-Rogue-Iceman-Gambit). Fabuła mogłaby zakończyć się wstąpieniem do X-Men lub ich wrogów – Marauders. Ta druga opcja jest jednak chyba możliwa dopiero po przedstawieniu ich w kolejnym filmie, w którym wszyscy dorośli X-Men się zbiorą. Nie miałbym nic przeciwko gościnnemu występowi Wolverine’a. Byle nie za dużo.

A skoro o X4 mowa, to tytuł idealnie pasuje do spotkania na wielkim ekranie X-Men i Fantastycznej Czwórki. A ponieważ prawa do ekranizacji przygód obu drużyn ma Fox, wydaje się to możliwe. Wątpliwe jednak by po tak długiej przerwie między Ostatnim Bastionem a X4 (nie wiemy kiedy powstanie, więc prawdopodobnie jeszcze długo o nim nie usłyszymy, o ile w ogóle), mutanci mieli się spotkać z pierwszą rodziną Marvela. Poza tym, czeka ich prawdopodobnie filmowy restart. Jeśli jednak wypadnie on udanie, nie mam nic przeciwko takiemu spotkaniu. Oczywiście nie wszystkich członków, ale po dwóch, czy trzech mogłoby stworzyć ciekawą drużynę. Dodać do tego Daredevila, którego również Fox ekranizuje i którego też czeka restart (oby udany) i mamy kolejną po Avengers drużynę Marvela na wielkim ekranie. To, że nie było takiej w komiksach w niczym nie przeszkadza. Kto wie, może ktoś z Foxa wpadnie na pomysł, żeby zekranizować… hmm, Defenders?

Wróćmy jednak do X4. Gdyby rzeczywiście miał powstać oddzielny film dotyczący Gambita, w X4 można byłoby wprowadzić Marauders pod dowództwem Mr. Sinistera, w skład którego wchodziłby właśnie Gambit, a w spin-offie pokazać jak do nich dołączył. Równie dobrze w swoim filmie może dołączyć do X-Men, a w trakcie X4 zmienić stronę. Możliwości jest wiele. Co jeśli nie Marauders? Można wprowadzić Apocalypse’a. Ja jednak byłbym za ukazaniem wątków kosmicznych lub przyszłości mutantów. Ciekawe jak wyglądałoby spotkanie Scotta z dwoma swoimi braćmi – Havokiem i Vulcanem (pierwsza opcja) lub synem – Cablem (wersja z przyszłością). Najważniejsze jednak, żeby X4 wreszcie powstało!

Na koniec jeszcze jedno przemyślenie co bym zrobił, gdybym był szefem Foxa (oprócz tego, że zebrałbym ludzi, którzy nakręciliby wszystkie moje wymienione wyżej fanaberie). Otóż zekranizowałbym dwie bardzo dobrze sprzedające się serie związane z mutantami – X-Factor i X-Force. Do napisania scenariusza tego pierwszego próbowałbym nakłonić oczywiście Petera Davida, który jest scenarzystą wersji komiksowej. Film opowiadałby o detektywach będących mutantami, a powiązanie z X-Men znanymi z filmów byłoby bardzo nikłe. Film mógłby być niemal stuprocentową kalką trzeciego volume’u X-Factor lub tylko luźno z nim związany. X-Men/X-Factor? Możliwe, ale dopiero po kilku filmach z obecną drużyną X-Factor. Z kolei drużyna X-Force byłaby tajnym zespołem od „brudnej” roboty. Członkowie: Wolverine jako przywódca, Angel, X23, jeśli pojawiłaby się wcześniej w jakimś filmie, może Nightcrawler.

Jak widać możliwości są niemal nieograniczone i wielka szkoda, że kolejne filmy z mutantami musimy oglądać raz na trzy lata. Gdybym to ja o tym decydował, to co roku dostawalibyśmy kolejną część jakiejś X-serii lub spin-off. Nie jest to przecież niemożliwe z uwagi na to, że różni aktorzy graliby w różnych filmach. Oczywiście te moje wymysły mogłyby doprowadzić do bankructwa Foxa, gdybym to ja nim kierował (chociaż wszystkie filmy z Wolverine’m i mini-crosover Defenders z pewnością by się zwróciły), ale pomarzyć zawsze można…


  • Facebook
  • Blip
  • Gadu Gadu
  • Grono
  • Wykop.pl
  • Nasza Klasa
  • Twitter
  • My Space
  • Del.ici.ous

Komentarze: 3

  1. Mr. ??

    Restart X-Men bo skopaliśmy poprzednie filmy a praw Marvelovi nie oddamy żałosne.
    Za scenariusz restartu bierze się scenarzysta Dnia w którym zatrzymała się Ziemia :) . Fox zrobi konkurencje dla Avengers i filmowego uniwersum Marvela pan Zakrza chyba w bajki wierzy bo obecny Fox może jedynie zrobić konkurencje Uwe Bollowi :) chyba że się wysilą to może im Avatar wyjdzie, co raczej jest zasługą Camerona.
    Prawa do Defenders ma Marvel i to on prawdopodobnie będzie chciał ich w przyszłości przenieść na ekran w planach mają Doktora Strange i innych.
    Więc na pomysł ekranizacji Defenders Fox może wpadać ile chce ale praw do nich nie mają więc na wpadaniu się skończy :) .

    • Mr. ??

      Chodzi mi o restart Daredrvila.

  2. Mr. ??

    X-Men: First Class ma być prequekem a nie kontynuacją trylogii (która dla mnie skończyła się na drugiej części) a X-23 w nim na pewno nie będzie tylko młody Xavier, Magneto i początki X-Men.
    Niech się lepiej wezmą za X-Men First Class i zrobią go dobrze a po nim mówią o Wolverinie (porządnym filmie a nie kontynuacji tego syfu co się zwie X-Men Geneza: Wolverine gdzie wiele postaci zostało wrzuconych na siłę i skopanych jak Deadpool, Gambit, Agent Zero czy Bolt).
    Co się tyczy Deadpoola, Gambita, czy Agenta Zero/Mavericka to mogli by zrobić też o nich dobre filmy ale nie mogły by być kontynuacjami tego co było w XO:W.
    X4 najpierw niech nakręcą X3 bo Ostatni Bastion to słabizna i kontynuowanie tego skończy się jak z Terminatorem 3 i 4 więc nawet Sinister, Apocalypse i Cable nie pomogą.
    “Najważniejsze żeby X4 powstało” nieważne że może być gniotem ważne by powstało dzieciaki się ucieszą a ciemny lud to kupi, z takim podejściem to się nie dziwie że Fox stoczył się na dno ale tak jest jak studiem rządzą .