Weapon X: Komiks-X2-Wolverine

W drugiej części trylogii X-Men poznaliśmy filmowego Williama Strykera. Generała, który miał wspólną przeszłość z Wolverinem. Parę lat później powstał solowy film o Rosomaku, w którym ową przeszłość poznajemy. Ponieważ za filmy odpowiadali inni twórcy, a jak wspomniałem między tymi produkcjami minęło parę lat, można było mieć wątpliwości co do tego czy oba filmy nie będą sobie nawzajem przeczyć.

Obawy te okazały się bezpodstawne. Jak dowiadujemy się z prequela, obaj panowie rzeczywiście znali się dosyć dobrze. Prawdą okazały się też być słowa Strykera z X2, kiedy twierdził, że Wolverine sam zgodził się na eksperyment. Całość zgadzała się również z przebłyskami wspomnień Logana. Zadbano też o takie szczegóły jak nieśmiertelnik Jamesa, podobny pojemnik, w którym się znajdował, czy właściwości fizyczne adamantium.

Kiedy dowiedzieliśmy, że w Origins pojawi się Cyclops, mogliśmy zastanawiać się jak rozwiążą to twórcy. Na szczęście w tym filmie Scott nie zobaczył Wolverine’a, więc nie mógł go rozpoznać w oryginalnej trylogii. Za to rozpoznał go Sabretooth, przybrany brat Logana. A przynajmniej wskazywałoby na to jego zachowanie z części pierwszej. Origins kończy się wymazaniem pamięci Logana, czyli to co już znamy.

Jak widać filmy ze sobą współgrają, a jak to się ma do komiksów? Prawdę mówiąc nijak. Wolverine jakiego znamy z ekranu to raczej wersja soft jego pierwowzoru. Rzadko kiedy kogoś zabija, a nawet jeśli, to jest to pokazane w mało sugestywny sposób. O klimacie Weapon X też nie ma co marzyć. Został zabity przez cukierkowatą wersję Wolverine’a. Do tego brakuje kilku osób znanych z komiksów, które były mocno zaangażowane w ten projekt, a także cała ta sekwencja okazuje się tylko skrótem tego, co można znaleźć w oryginale. Nieco inny był też skład Teamu X.

Na szczęście jest też parę podobieństw takich jak miejsce urodzenia Wolverine’a, czy moce (które innym bohaterom zostały nieznacznie zmienione). Mamy też parę znajomych z komiksów oraz sam program Weapon X, dzięki któremu szkielet Logana pokryty jest adamantium. Tak jak w komiksach próbowano zrobić z niego broń, ale udało mu się zbiec. Podobnie przedstawione zostały także pierwsze chwile po ucieczce oraz to, że jego mutacja miała zostać wykorzystana na rzecz innych członków programu Weapon X.

Historia Wolverine’a jest więc spójna z filmowego punktu widzenia, jednak zupełnie różna od tej komiksowej, co spowodowane jest głownie kategorią wiekową filmu i tym, że twórcy chcieli napchać, w teoretycznie solowym filmie, jak najwięcej innych bohaterów.


  • Facebook
  • Blip
  • Gadu Gadu
  • Grono
  • Wykop.pl
  • Nasza Klasa
  • Twitter
  • My Space
  • Del.ici.ous

Komentarze: 2

  1. HaVoK

    Hmm, wersja soft – pewnie, nie mogło być inaczej. Ale jak się przyjrzeć dokładniej to Logan załatwił – zabił kilku jeżeli nie kilkunastu ludzi Strykera w “X2″ i to z wielką gracją. Poza tym nie musimy za każdym razem oglądać trupa Świetny, dynamiczny montaż i pomysł na pokazanie sceny, w której samotny Logan broni instytutu i jego członków sprawił, że jest to jedna z najlepszych scen filmowych pośród wszystkich adaptacji komiksów, a Wolverine mógł pokazał swoją berserkerską furię.

  2. Mike2099

    Bardzo dobrze napisane, zgadzam się w 100% !!!