2009: Marvel-Disney

Szok, niedowierzanie, zdziwienie – takie uczucia towarzyszyły najważniejszemu moim zdaniem wydarzeniu związanym z komiksowymi adaptacjami w 2009 roku. A było nim oczywiście przejęcie Marvela przez Disney. Bo oto jeden legendarny gigant kupuje drugiego legendarnego giganta. Kiedy przeczytałem tę wiadomość zastanowiłem się czy, aby nie był to pierwszy kwietnia. Ale nie. Informacja ta dotarła do nas na przełomie sierpnia i września.

Niespodzianka była tym większa, że nic nawet nie wskazywało jakoby miało dojść do takiej transakcji. Z czasem, kiedy wiadomość ta pojawiała się na kolejnych serwisach dotyczących komiksów i filmów, stało się jasne, że to nie żart. Po pewnym czasie głos zabrał Joe Quesada – redaktor naczelny Marvel Comics. Powiedział, że wiedział o tym, ale wszystko musiało być owiane tajemnicą, co zresztą się udało. Wyraził nadzieję, że współpraca będzie układała się dobrze i że wyjdzie to z korzyścią dla obu stron. Inni autorzy tego komiksowego giganta byli raczej zaskoczeni. Ale najbardziej zdumieni byli oczywiście fani, którzy na wieść o połączeniu obu firm zaczęli tworzyć zabawne obrazki i filmiki przedstawiające bohaterów Marvela jako postacie Disneya lub na odwrót.

Sympatycy Marvela byli pesymistycznie nastawieni do tego wydarzenia sądząc, że teraz przygody Spider-Mana, X-Men i reszty bohaterów będą przypominać rozrywkę jedynie dla małych dzieci. Na szczęście z czasem nastrój zaczął się polepszać, a to za sprawą tych, którzy zauważyli, że studio Pixar również jest własnością Disneya, a mimo to ma dużą niezależność. Koronnym argumentem było z kolei inne studio – Miramax, które było wyprodukowało takie filmy jak Pulp Fiction czy Trainspotting, które z Myszką Mickey nie miały zbyt wiele wspólnego. To uświadomiło wszystkim obawiającym się o przyszłość swojego ulubionego wydawnictwa, że Disney to nie tylko bajki dla dzieci, ale również produkcje przeznaczone dla dużo starszych odbiorców.

Oczywiście takie wydarzenie nie mogło przejść bez echa u konkurencji. Warner Bros, właściciel DC Comics, kilka dni po ogłoszeniu przejęcia Marvela przez Disney, poinformowało o stworzeniu DC Entertainment. Oznacza to, że struktura i funkcjonowanie obu przedsiębiorstw będą bardzo podobne. Właścicielem obu pododdziałów będą duże studia filmowe. DC oraz Marvel Entertainment będą się dzielić z kolei na części odpowiedzialne za gry, komiksy oraz oczywiście filmy. A skoro nasza strona traktuje właśnie o filmach, zastanówmy się co takie przejęcie oznacza dla filmów związanych z Marvelem.

Prawa do ekranizacji Spider-Mana wciąż posiada Sony, do X-Men, Daredevila oraz Fantastic Four Fox, więc jeszcze przez jakiś czas Disney nie będzie miał w sprawach filmów o tych bohaterach nic do gadania. Większy wpływ będzie miał z pewnością na filmy powiązane z Avengers, czyli te produkowane prze Marvel Studios. I tak, Iron Man 2 jest już całkowicie nakręcony i w fazie post-produkcji czeka na premierę, do Thora ruszyły już zdjęcia, produkcja Kapitana Ameryki prawdopodobnie ruszy w czerwcu, a do The Avengers powstaje scenariusz. Wygląda więc na to, że jeszcze przez jakiś czas będziemy mieć filmy na kształt których ma wpływ niemal w 100% Marvel Studios. Biorąc pod uwagę powyższe fakty, wygląda na to, że Disney będzie miał coraz większy wpływ na filmy Marvela, ale pierwszy w pełni „disneyowski” obejrzymy nie wcześniej jak w 2013 roku. No chyba, że wcześniej wrócą do niego prawa, które posiadają obecnie inne wytwórnie. Wątpliwe jest, by korporacja chciała ponownie je sprzedawać czy przedłużać. Ta sama sytuacja tyczy się zresztą też dystrybucji, którą po wygaśnięciu kontraktów będzie prawdopodobnie zajmował się Disney (Buena Vista). Inną sprawą są seriale, zarówno aktorskie, jak i animowane, które mogą pojawić się w telewizji już wcześniej. Są one w planach, ale póki co konkrety nie są znane.

Dokładnie w Sylwestra, akcjonariusze Marvela zagłosowali za transakcją, co było ostatnim warunkiem przejęcia. Kwota jaką wspólnie otrzymają to ok. 4,3 miliardy dolarów, a więc suma astronomiczna, ale nie mogło być inaczej w tym przypadku. Jak widać Marvel od zaledwie kilku dni jest oficjalnie w 100% w szeregach Walt Disney Company, a jak potoczy się przyszłość to dopiero zobaczymy. Uważam, że to dobry krok dla obu stron. Disney z pewnością wiele na tym zarobi, z kolei Marvel będzie miał stabilność finansową oraz nowe możliwości promocji. Obawiam się co prawda również trochę o to, żeby komiksowi bohaterowie nie „zdziecinnieli”, ale raczej patrzę z optymizmem w przyszłość.


  • Facebook
  • Blip
  • Gadu Gadu
  • Grono
  • Wykop.pl
  • Nasza Klasa
  • Twitter
  • My Space
  • Del.ici.ous